Reklama

Reklama

Euroliga: Turów musi pokonać Bayern

Tylko wygrana z Bayernem Monachium w 9. kolejce grupy C Euroligi może przedłużyć szanse koszykarzy PGE Turowa Zgorzelec na awans do kolejnej rundy rozgrywek. W pierwszym meczu mistrz Polski ograł Niemców 89:78. Mecz w czwartek o godz. 20.15.

Tylko wygrana z Bayernem Monachium w 9. kolejce grupy C Euroligi może przedłużyć szanse koszykarzy PGE Turowa Zgorzelec na awans do kolejnej rundy rozgrywek. W pierwszym meczu mistrz Polski ograł Niemców 89:78. Mecz w czwartek o godz. 20.15.

Po ośmiu seriach meczów Turów w grupie C Euroligi ma na koncie zaledwie jedną wygraną i zajmuje ostatnie, szóste miejsce, ale nie stracił jeszcze definitywnie szans na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Nie wszystko już jednak zależy od nich samych, bo mistrzowie Polski muszą liczyć, że czwarty aktualnie Emporio Armani Mediolan w czwartek przegra we własnej hali z Panathinaikosem Ateny. Gdyby tak się stało, w ostatniej kolejce mistrzowie Włoch zagrają z Turowem i wówczas pojedynek ten może decydować o tym, kto wyjdzie z grupy. Wcześniej zespół trenera Miodraga Rajkovicia musi jednak pokonać na wyjeździe Bayern Monachium.

Reklama

W pierwszym pojedynku obu ekip rozegranym w Lubinie Turów wygrał 89:78. Było to historyczne zwycięstwo zespołu ze Zgorzelca, bo pierwsze w elitarnej Eurolidze. Jednym z bohaterów ekipy trenera Rajkovicia był wtedy Damian Kulig, który zdobył 22 punkty i zanotował sześć zbiórek oraz dwa bloki. Był to jednak ostatni tak dobry występ reprezentanta Polski.

W pierwszych kolejkach Euroligi, kiedy jeszcze rywale nie znali najmocniejszych stron Turowa, środkowy mistrza Polski spisywał się rewelacyjnie i był motorem napędowym swojego zespołu. W pewnym momencie znajdował się nawet na szczycie rankingu efektywności zawodników grających w Eurolidze. Z meczu na mecz Kuligowi grało się jednak coraz trudniej, bo przestał być dla rywali anonimowy i teraz jest na pozycji 31. Nawet naszpikowana gwiazdami FC Barcelona baczniej zwracała na niego uwagę, co przyznał po spotkaniu środkowy Dumy Katalonii Maciej Lampe. Kulig w tym spotkaniu zdobył tylko dwa "oczka", zanotował jedną zbiórkę i już w trzeciej kwarcie za pięć przewinień musiał opuścić boisko.

Jeżeli podobnie w czwartek zagra Bayern, szanse Turowa na zwycięstwo zmaleją do minimum, bo bez punktów i zbiórek Kuliga zespołowi ze Zgorzelca bardzo trudno nawiązać walkę z rywalami w Eurolidze. Na łagodniejsze traktowanie nie ma co liczyć, bo Niemcy znajdują się w niemal takiej samej sytuacji jak podopieczni trenera Rajkovicia - mają jedną wygraną na koncie (z Panathinaikosem u siebie) i aby marzyć jeszcze o wyjściu z grupy, muszą w czwartek wygrać. 

Początek meczu Bayern - Turów w czwartek o godz. 20.15. Transmisja w Canal + Family. Jeżeli mistrzowie Polski wygrają, będą mogli z emocjami śledzić spotkanie Emporio - Panathinaikos, które się zacznie o godz. 20.45.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy