Ter Stegen nagle się uaktywnił. I te słowa, wszystko już poszło w świat
Ostatnie miesiące mocno podkopały autorytet Marca-Andre ter Stegena i sprawiły, że niemiecki bramkarz mógł przeczytać pod swoim adresem wiele cierpkich słów. Ostatecznie podpisał on odpowiednie dokumenty ws. swojej kontuzji i sytuacja zaczęła się zmieniać. W czasie, kiedy jego koledzy grali pierwszy mecz nowego sezonu, Niemiec postanowił opublikować dwie relacje w mediach społecznościowych i pokazać, jakie ma obecnie nastawienie do Barcelony.

Pomimo letniej przerwy, która skończyła się dopiero w sobotę, podczas pierwszego meczu Barcelony w nowym sezonie, kibice z Katalonii nie mogli narzekać na nudę. Wszystko za sprawą sytuacji, do której doprowadziłMarc-Andre ter Stegen. Niemiec poszedł z klubem na wojnę, utrudniając zarejestrowanie Joana Garcii, który stał się nowym numerem "1" w bramce "Barcy".
Teraz jednak wszystko się zmieniło, bo niemiecki bramkarz podpisał odpowiednie dokumenty i nagle zmienił front. W tym momencie zmieniło się również nastawienie kibiców do ter Stegena, którzy po fali hejtu, nagle zaczęli odnosić się do niego w mediach społecznościowych jak dawniej.
Barcelona grała z Mallorcą, nagle uaktywnił się ter Stegen. Słowa poszły w świat
Sam zainteresowany postanowił także pokazać, że jego nastawienie do kolegów z drużyny się nie zmieniło i pomimo decyzji podejmowanych przez trenera i klub, nadal ich wspiera. Doskonale świadczą o tym kolejne relacje na Instagramie, które pojawiły się podczas i po meczu z Mallorcą.
Pierwsze zdjęcie, jakie opublikował ter Stegen, przedstawiało niemieckiego golkipera odpoczywającego przed telewizorem, oglądającego oczywiście spotkanie Barcelony z Mallorcą. - Pierwszy mecz sezonu. La Liga wróciła - napisał krótko wyraźnie zadowolony z rozpoczęcia nowego sezonu.
Już po ostatnim gwizdku sędziego, Niemiec opublikował grafikę, jaka pojawiła się na profilach Barcelony z wynikiem 3:0. - Świetna robota drużyno. Dobre rozpoczęcie La Liga - dodał umieszczając emotikonę stalowego bicepsa i ognia.

Niemiecki bramkarz z pewnością dalej ma nadzieję na to, że po powrocie do treningów i do gry, ponownie zostanie pierwszym golkiperem "Dumy Katalonii". Na to szansę wydają się jednak bardzo małe.
Hansi Flick i władze Barcelony to w osobie Joana Garcii upatrują idealnej "1" w bramce, a jego zmiennikiem ma byćWojciech Szczęsny, który obecnie wciąż czeka na zarejestrowanie.
Niewykluczone, że po powrocie ter Stegena, znów będziemy świadkami jego przepychanek z władzami klubu.













