Afera wybuchła w miniony czwartek i szybko zaczęła rezonować poza środowiskiem futbolowym. Nie mogło być inaczej, ponieważ kibice Maccabi Hajfa dopuścili się incydentu, którego w żaden sposób nie można usprawiedliwić. "Murderers since 1939" - baner z napisem takiej treści wywiesili w trakcie meczu z Rakowem Częstochowa.
Hasło miało sugerować, że za masową zagładę Żydów w trakcie II wojny światowej odpowiadają Polacy. Wybryk natychmiast stanowczo potępiły najwyższe władze III RP. Bezwzględnej reakcji zażądał od UEFA szef krajowej federacji Cezary Kulesza.
Jan Tomaszewski wchodzi do gry. Żąda od UEFA surowej kary dla Izraela
W przerwie spotkania doszło także do znieważenia polskiej flagi. Jeden z fanów Maccabi owinął ją wokół dmuchanej lalki, a następnie symulował akt kopulacji. Szerzej o tym piszemy TUTAJ.
Oburzenia haniebnymi zdarzeniami nie kryje Jan Tomaszewski, medalista MŚ 1974.
- Jak ktoś fałszuje historię i się z tego cieszy, to za to powinny odpowiadać wszystkie izraelskie kluby. UEFA powinna przykładną karę wymierzyć. Wszystkie izraelskie drużyny powinny być wykluczone na 5 lat! - oznajmia bez wahania legendarny bramkarz.
Izraelczycy znów to zrobili. Pokazali kolejny transparent. Co na to UEFA?
Wyciągnięcia sankcji domaga się także wobec organizatorów spotkania, które odbywało się na terenie neutralnym. Areną konfrontacji był węgierski Debreczyn. W Izraelu nie rozgrywa się obecnie meczów międzypaństwowych z uwagi na zagrożenie działaniami wojennymi.
- To nie jest tak, że to tylko banda kiboli. Ktoś wpuścił ich na stadion z tym transparentem. Ta kara musi być na przyszłość ostrzeżeniem. Mam nadzieję, że już nigdy nie będą traktowali takich spraw z przymrużeniem oka - mówi z naciskiem Tomaszewski.
UEFA wszczęła już oficjalną procedurę dyscyplinarną. Ale na jej celowniku... znalazł się również Raków. To efekt transparentu wywieszonego w trakcie pierwszego starcia obu drużyn.
"Izrael morduje, a świat milczy" - głosił napis, który zainteresował europejską centralę. Hasło należy łączyć ze zbrodniami wojennymi, do jakich od kilkunastu miesięcy dochodzi w Strefie Gazy. W wyniku zbrojnej agresji Izraela codziennie giną tam palestyńscy cywile, w tym kobiety i dzieci.
Tymczasem Raków jest już w IV rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji. Awans uzyskał dzięki wygranej w Debreczynie 2:0 (u siebie przegrał 0:1). O awans do fazy zasadniczej zmierzy się teraz z bułgarską Ardą Kyrdżali. Pierwszy mecz już w czwartek (21:00) pod Jasną Górą.













