Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (11 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)

Stal Mielec – Wisła Kraków 0-6. Maciej Sadlok: Chcemy zacząć serię zwycięstw

90 dni Wisła Kraków czekała na ligowe zwycięstwa. Jak już je odniosła, to od razu z przytupem rozniosła rywala 6-0. - Mam nadzieję, że ta wygrana da nam kopa - nie kryje Maciej Sadlok, który pełnił rolę kapitana "Białej Gwiazdy".

Krakowianie nie wykaraskali się jeszcze z kłopotów kadrowych. Po przejściu koronawirusa do kadry nie wrócili jeszcze Jakub Błaszczykowski i Gieorgij Żukow. Poza kadrą na mecz ze Stalą znaleźli się też: Adi Mehremić, David Niepsuj, Łukasz Burliga, Nikola Kuveljić, Rafał Janicki i Stefan Savić. Mimo tego Artur Skowronek miał na placu gry wreszcie napastnika z prawdziwego zdarzenia - Felicio Brown-Forbesa, stopera co się zowie - Michala Frydrycha, który zresztą zainicjował festiwal strzelecki w Mielcu.

Reklama

"Biała Gwiazda" wygrała po 90 dniach przerwy i awansowała na 10 miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

- Staraliśmy się nie myśleć o tym, że tak długo czekamy na zwycięstwo, ale w podświadomości to nam ciążyło. W końcu doczekaliśmy się zwycięstwa i to odniesionego w fajnym stylu. Obyśmy teraz zapoczątkowali nową serię - zwycięstw. Oczywiście to zwycięstwo powinno nam dać kopa - powiedział w Canal+Sport obrońca krakowian Maciej Sadlok.

Doświadczony defensor nie mógł pominąć tematu pandemii, która paraliżuje życie na całym świecie, dotyka także sportu.

- Na niektóre sytuacje na świecie, jak pandemia, nie mamy wpływu, ale robimy wszystko, aby nas to wzmacniało mentalnie. Fajnie, że cała drużyna pokazała się z dobrej strony w Mielcu, była głodna sukcesu. Sami wiemy, co znaczy stracić parę bramek w meczu. Teraz to my ich kilka strzeliliśmy - cieszył się.

Nominalnie Maciej jest lewym obrońcą, w niedzielę wystąpił jednak na pozycji stopera, bok obrony obsadził bowiem Dawid Abramowicz, którego daleki wyrzut z autu dał "Białej Gwieździe" bramkę na 0-1.

- Czy będę starał się wygryźć z lewej obrony Dawida? Decyzje podejmuje trener, on tutaj rządzi. Nie jest mi obca pozycja stopera, ja się na niej dobrze czuję - podkreśla Maciej Sadlok.

MiKi



Dowiedz się więcej na temat: Maciej Sadlok | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje