Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (12 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 5 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (10 pkt.)
  • 8 .Radomiak (9 pkt.)

Kuba Błaszczykowski znowu podbił Borussię! Tym razem niechcący!

Wystarczyło, by oficjalne konto Borussii Dortmund zapytało "Kto jest Twoim ulubionym pomocnikiem BVB wszech czasów?", by Kuba znów podbił BVB. Tym razem za sprawą kibiców.

W czwartkowy wieczór Kuba Błaszczykowski był w ścisłej czołówce najpopularniejszych haseł na Twitterze w Polsce, a w pewnym momencie wysunąło się nawet na prowadzenie.  

"Co Kuba Błaszczykowski zrobił, że jest w trendach?" - pytał jeden z twitterowiczów. W tym samym czasie współwłaściciel i kapitan Wisły kończył właśnie naradę w gabinecie prezesa klubu Dawida Błaszczykowskiego, z jego i szefa Rady Nadzorczej Tomasza Jażdżyńskiego udziałem.

Reklama

Po wytężonym dniu z uwagi na treningi - na razie zdalne, choć Kuba, jak i jego koledzy nie mogą się doczekać na testy i otwarcie ośrodków treningowych, a później kilkugodzinną pracę w klubie, "Błaszczu" docierał do domu, nie świadom, że Twitter szaleje na jego punkcie. 

Dokonania Błaszczykowskiego z 23 kwietnia nie miały na to żadnego wpływu. Za to te wcześniejsze, dla BVB, ale przecież te dla Wisły również - jak najbardziej. W roli dobrego anioła wystąpili serwis Wisły i jej współwłaściciel Jarosław Królewski, którzy zwrócili uwagę wiślackiej społeczności na zadane przez serwis Borussii pytanie.
  

BVB się doigrała tym pytaniem. Wiślacy zasypali Borussię lawiną odpowiedzi o zadziwiającej zgodności treści.

Zwolennicy innych piłkarzy nie mogli się przebić. Czasem ktoś rzucił, że Shinji Kagawa, ktoś inny, że Mario Goetze, ale ktoś inny go wyprostował, że to przecież "Judasz", z uwagi na przeprowadzkę do Bayernu - takie typowe kibicowskie przepychanki.

Oczywiście, na Kubę głosowali głównie polscy fani.

Ale nie brakowało też poparcia dla kapitana Wisły ze strony niemieckich kibiców BVB. Jak choćby od Steva Palmera.

Kuba w barwach BVB spędził wspaniałych osiem lat, od lipca 2007 r. do sierpnia 2015 r., zdobywając dwukrotnie mistrzostwo Niemiec, raz krajowy puchar i Superpuchar, miał też przyjemność awansować z Borussią do finału Ligi Mistrzów w 2013 r., eliminując w półfinale Real Madryt. Z pewnością Kuba jest żywą legendą nie tylko Wisły, ale też Borussii. Dzisiejsza akcja kibiców dała temu dowód.

A BVB dowiodła, że w prosty sposób można kibicom dać rozrywkę w czasach pandemii koronawirusa.

MB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje