Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Ekstraklasa. Prezes zagrożonego klubu: Coś w tym wszystkim nie gra

- Jednym słowem mogę podsumować tę rundę: rozczarowanie. Mówię tu o całej naszej grze, choć postawa nie jest zła, bo widać, że chłopakom zależy - tak sytuację Warty Poznań w pierwszej rundzie PKO Ekstraklasy ocenia Bartosz Wolny, prezes klubu z Wildy.

Na zakończenie rundy jesiennej PKO Ekstraklasy Warta Poznań tylko zremisowała z Wisłą Kraków 1-1, tracąc szansę na opuszczenie strefy spadkowej. Straciła też szansę na wygranie pierwszego spotkania w roli gospodarza w tym sezonie - pozostaje jedyną drużyną bez sukcesu na swoim stadionie. Na dodatek gola na 1-1 straciła w 93. minucie. 

- Nie ma takich słów, które oddałyby to, co się wydarzyło w ostatniej minucie. Prowadziliśmy przez 30 minut, prowadziliśmy grę prawie przez cały czas, bo trudno powiedzieć, by Wisła miała jakąś dominację w którymkolwiek fragmencie gry. Czekamy na końcowy gwizdek i nagle dzieje się coś, no nie wiem co. Chciałbym to zobaczyć na powtórce. I to się nie staje pierwszy raz! Z Lechią też straciliśmy dwie bramki w ostatniej minucie, w Radomiakiem podobnie przegraliśmy w doliczonym czasie. Coś w tym wszystkim nie gra - irytował się po spotkaniu prezes Warty Bartosz Wolny.

Reklama

Ekstraklasa. Prezes Warty: Byłyby inne humory przed świętami

Jego zdaniem sytuacja Warty Poznań w tabeli PKO Ekstraklasy jest rozczarowująca i tak też ocenił całą rundę. Do postawy piłkarzy nie ma jednak zastrzeżeń. - Widać, że im zależy, dają z siebie wszystko. Takie możliwości, jakie mamy, oni po prostu pokazują na boisku. Oprócz rozczarowania mamy też jednak sporego pecha, bo wystarczy spojrzeć na kilka spotkań i wnioski są od razu. Z Wisłą Płock prowadziliśmy grę przez większość czasu, a przegraliśmy 1-2. Z Zagłębiem Lubin dominowaliśmy i przegraliśmy. Z Lechią gole stracone w doliczonym czasie, na trudnym terenie w Radomiu mamy remis do 90. minuty i przegrywamy. Jak się pododaje te stracone punkty, to rzeczywiście miejsce jest jakie jest, rozczarowujące. Gdybyśmy mieli za ten dzisiejszy mecz ze dwa punkty więcej i gdzieś tam jeszcze trzy, to mielibyśmy inne humory przed świętami - mówił Wolny.

Warta - Śląsk. Łatwiejszy cel niż Pogoń?

Rundę rewanżową Warta zacznie od meczu ze Śląskiem Wrocław i to ostatnia tegoroczna szansa na "odczarowanie" grodziskiego obiektu. Później będzie jeszcze szukała punktów w starciu z Pogonią Szczecin. - Musimy szukać ich wszędzie, na Pogoni także, jakichkolwiek. Patrzyłem na Pogoń w dwóch ostatnich meczach, chyba osiem goli strzeliła. Wycieczka do Szczecina nie będzie łatwa, więc jakbym miał spojrzeć na to, co zostało nam do końca roku, to Śląsk wydaje się łatwiejszym celem - tłumaczy prezes Warty Poznań.  Bartosz Wolny zdradził też, że już po ostatnim meczu zbiorą się najważniejsze osoby w klubie i będą szukały pomysłów na rundę wiosenną. Na razie pozytywnie oceniana jest zmiana trenera, bo Piotra Tworka zastąpił miesiąc temu Dawid Szulczek. - To nas cieszy, że jest pomysł na tę drużynę i duet Szulczek - Mozyrko, bo mam tu też na myśli naszego dyrektora sportowego, zaczyna fajnie działać. My to widzimy, państwo, mam nadzieję, że również. Zaczęły się pojawiać bramki, przydałyby się też jednak i punkty - mówi prezes Warty Poznań.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje