Reklama

Reklama

Vendee Globe: wycofał się kolejny Francuz

Po dwóch dobach od startu wokółziemskich regat Vendee Globe wycofał się kolejny Francuz. Kito de Pavant zawinął do portugalskiego Cascais po tym, jak jego jacht "Groupe Bel" zderzył się z kutrem rybackim. Zbigniew Gutkowski spokojnie czeka na zmianę pogody.

Uszkodzenia "Groupe Bel" są poważne, m.in. zniszczony został bukszpryt (dziobak), a pokład wybrzuszony jest w jednym miejscu na wysokość dwóch metrów. Według żeglarza kuter nie miał włączonego systemu AIS umożliwiającego obserwację jednostek znajdujących się w pobliżu.

Dyrektor regat Denis Horeau oświadczył: "Oficjalnie zawodnik mógłby powrócić do rywalizacji, gdyby po zacumowaniu bez pomocy z zewnątrz samodzielnie dokonał naprawy. Ponieważ skala zniszczeń jest zbyt duża, jest to niemożliwe".

W wokółziemskim wyścigu udział bierze 18 spośród 20 żeglarzy, którzy w sobotnie południe wystartowali z francuskiego Les Sables-d'Olonne. Po pierwszej dobie wycofał się Marc Guillemot. Jego "Safran" uderzył w niezidentyfikowany obiekt pływający i kil jachtu został uszkodzony poniżej linii wodnej

Gutkowski na jachcie "Energa" klasyfikowany był w poniedziałek wieczorem na 17. pozycji. Na interaktywnej mapie regat widać, że gdańszczanin znajduje się trochę bardziej z boku niż reszta zawodników.

- Chcę popłynąć na zachód, zobaczymy co z tego wyniknie. Przez najbliższe 12 godzin będę miał bardzo słaby wiatr, a później przyjdzie początek silnego niżu. Będę musiał się mocno zarefować i przebić przez niego, żeby dostać się do strefy zachodnich wiatrów i pojechać na dół, czyli na południe. Udało mi się wyspać, więc jest super. Jeżeli chodzi o przyzwyczajanie się do trybu morskiego, to dzisiaj już mogę powiedzieć, że zacząłem żyć jak trzeba - przekazał Gutkowski.

Współpracujący z Energa Sailing specjalista od nawigacji i meteorologii Jacek Pietraszkiewicz tak skomentował strategię pierwszego Polaka w Vendee Globe:

- Pozornie wygląda na to, jakby Gutek popełniał błąd i wjeżdżał w centrum Wyżu Azorskiego, w którym praktycznie nie ma wiatru. Jednak żeglarz może chcieć przeczekać kilkanaście godzin i odejść jak najbardziej na zachód, by przepuściwszy przed dziobem tworzący się niż, wejść w jego północno-zachodnią ćwiartkę. Taka taktyka może się opłacić. Odchodząc jak najdalej na zachód, Gutkowski odsuwa się od uczęszczanych i tłocznych szlaków komunikacyjnych oraz sieci rybackich. Ma dzięki temu więcej czasu na odpoczynek i mniej uwagi musi poświęcić na bezpieczne nawigowanie wśród rybaków i statków.

W gronie uczestników jest jedna kobieta - Samantha Davies. Brytyjka w poprzedniej, szóstej edycji Vendee Globe zajęła czwarte miejsce, opłynąwszy Ziemię w 95 dni i 4 godziny. Zwycięzcą został Francuz Michel Desjoyaux, który wynikiem 84 dni 3 godziny 9 minut 8 sekund ustanowił rekord regat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje