Reklama

Reklama

Hat-trick lidera. Jest nie do zatrzymania

Trwa dominacja Charlesa Leclerca w Hiszpanii! Monakijczyk rządzi i dzieli od pierwszego treningu i zgodnie z oczekiwaniami dyktuje tempo przed zbliżającymi się wielkimi krokami kwalifikacjami. Po piętach depcze mu jednak Max Verstappen i dość nieoczekiwanie duet Mercedesa. Transmisja z wyścigu w niedzielę o 14:55 w Eleven Sports 1.

Zanim dwudziestu najszybszych kierowców globu po raz trzeci pojawiło się na Circuit de Barcelona-Catalunya, nieprzespaną noc zaliczyli mechanicy Ferrari oraz McLarena. Oba zespoły zamontowały nowe nadwozia Carlosowi Sainzowi oraz Lando Norrisowi. W przypadku tego pierwszego zawiódł układ paliwowy. Drugi zaś w FP2 przeszarżował i zbyt mocno najechał na krawężnik. Na szczęście zwłaszcza dla Scuderii obyło się bez kar, bo w Hiszpanii nikt nie wyobraża sobie własnego reprezentanta poza podium.

Gorąco już od samego początku

Długo ze spokojnego popołudnia nie pocieszyli się z kolei w obozie AlphaTauri. Pierre Gasly już miał opuszczać garaż, aż nagle w okolicach tylnego skrzydła pojawił się dym, w efekcie czego Francuz zamiast przygotowywać się do kwalifikacji, z niepokojem spoglądał na swój samochód oraz uwijających się jak w ukropie panów w biało-czarnych kombinezonach. Nie minęło parę chwil, a w pit lane znów zrobiło się gorąco i to dosłownie. Z palącymi się hamulcami u mechaników zameldował się bowiem Mick Schumacher.

Reklama

Podczas gdy zespoły z środka stawki przeżywały swoje problemy, ważną robotę wykonywali przedstawiciele czołówki. Na torze szalał między innymi Carlos Sainz. Ponadto naprawdę przyzwoitym tempem dysponowała Alfa Romeo. Wówczas daleko byliśmy jednak od oceny sił, ponieważ w garażach pozostawał jeszcze nie tylko duet Red Bulla, ale i błyszczący w ten weekend Mercedes.

Charles Leclerc nie ma sobie równych

Zgodnie z oczekiwaniami wyjazd Maksa Verstappena, Charlesa Leclerca oraz obu przedstawicieli "Srebrnych Strzał" wywołał istne trzęsienie ziemi w górnych rejonach tabeli. Przedstawiciele trzech wiodących stajni co rusz zamieniali się pozycjami. Żaden jednak z nich nie potrafił dorównać liderowi klasyfikacji generalnej, który znów uplasował się na pierwszej pozycji. - To już się robi nudne - przyznają niektórzy kibice i trudno nie przyznać im racji, bo Monakijczyk w ten weekend okazał się najszybszy we wszystkich treningach.

Przed nami jeszcze główne danie dnia, czyli kwalifikacje, które ustalą pola startowe do niedzielnego wyścigu. Ich początek zaplanowano na godzinę 16:00. Transmisja w Eleven Sports 1.

Wyniki 3. treningu przed Grand Prix Hiszpanii:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL