Reklama

Reklama

Żądają milionów od Mayweathera i Pacquiao

Wiele osób chce skorzystać na żyle złota Mayweather-Pacquiao. Po walce do amerykańskich sądów napłynęły trzy pozwy przeciwko bokserom, w których rzekomo pokrzywdzeni domagają się od nich w sumie ponad 30 milionów dolarów odszkodowania.

W stanach Kalifornia i Nevada urażeni kibice oskarżają Manny'ego Pacquiao (57-6-2, 38 KO) i jego promotorów o zatajenie kontuzji barku, z którą boksował Filipińczyk.

Czują się oszukani i w imieniu swoim oraz wszystkich tych, którzy kupili bilety lub PPV, chcą po 5 milionów dolarów zadośćuczynienia.

Rekompensaty finansowej chce też Josie Harris - była partnerka Floyda Mayweathera Jr. (48-0, 26 KO), z którą bokser ma troje dzieci.

W 2012 roku "Money" trafił do więzienia za pobicie kobiety. W wywiadzie, którego udzielił przed walką w Las Vegas, zapewniał jednak, że żadnego pobicia nie było.

Reklama

- Czy kogoś kopałem i biłem? Nie. Mogę spojrzeć ci prosto w oczy i powiedzieć, że nic takiego nie miało miejsca. Czy okiełznałem kobietę, która znajdowała się pod wpływem narkotyków? Tak, zrobiłem to. Jeżeli to jest przemoc domowa, to rzeczywiście jestem winny - stwierdził.

Harris przekonuje, że Mayweather kłamie i czyni z niej narkomankę. W pozwie złożonym we wtorek w sądzie w Los Angeles żąda od pięściarza ponad 20 milionów dolarów odszkodowania.

Reklama

Reklama

Reklama