Reklama

Reklama

Trener przestrzega Gołotę

Za dwa miesiące Andrzej Gołota skończy 41 lat, ale wciąż marzy mu się tytuł zawodowego mistrza świata w bokserskiej wadze ciężkiej.

Krokiem w kierunku realizacji celu ma być piątkowa (7 listopada) wygrana z Amerykaninem Rayem Austinem. Pojedynek odbędzie się w chińskim Chengdu.

Reklama

A już półtora miesiąca później - 20 grudnia polski pięściarz miałby zmierzyć się w Szwajcarii z czempionem organizacji WBA, Rosjaninem Nikołajem Wałujewem.

To nie pierwsza wizyta Gołoty w Azji. Dwadzieścia lat temu w południowokoreańskim Seulu zdobył brązowy medal igrzysk olimpijskich. Jako zawodowiec pokonał w 2000 roku w chińskim Kantonie Marcusa Rhode'a.

Gołota i Austin przylecieli do Chin jednym samolotem na początku poprzedniego tygodnia. Wybór Chengdu nie był przypadkowy. Odbywa się tam kongres największej światowej federacji WBC (ponownie prezydentem wybrano Meksykanina Jose Sulaimana). Chińscy kibice będą mieli okazję obejrzeć w ringu także m.in. wielokrotnego mistrza w niższych wagach Marco Antonio Barrerę (Meksyk) oraz pojedynek w kat. ciężkiej Jameel McCline - Mike Mollo (obaj USA).

Polski bokser trenuje w Chinach pod okiem Sama Colonny. Szkoleniowiec przestrzegał swego podopiecznego m.in. przed lewymi podbródkowymi i prawymi sierpowymi Austina. Plan poszczególnych dni Gołoty wypełniony jest nie tylko ćwiczeniami w sali i kilkukilometrowymi porannymi biegami. Znalazł czas np. na wizytę w miejscowym zoo, gdzie miał okazję... trzymać na kolanach pandę.

Walka Gołoty z Austinem odbędzie się w piątek o godz. 22 czasu chińskiego, czyli we wczesnych godzinach popołudniowych w Polsce). Polak waży około 110 kilogramów. Podobnie jak Austin, który jest jednak o kilka centymetrów wyższy (mierzy prawie dwa metry).

W przypadku wygranej z amerykańskim przeciwnikiem, bardzo możliwe, że pod koniec roku dojdzie do konfrontacji Gołoty z posiadaczem pasa WBA - "Bestią ze Wschodu", jak nazywany jest mierzący ponad 210 cm i ważący ok. 150 kg Wałujew. Walka nie jest przesądzona, gdyż z Rosjaninem chce zmierzyć się legendarny Evander Holyfield (USA).

40-letni Gołota (bilans 41-6-1) koncentruje się póki co na pojedynku z dwa lat młodszym Austinem (25-4-4). Zawodnik mieszkający w Cleveland karierę profesjonalną rozpoczął dopiero w 1998 roku. Zresztą późno trafił do boksu, a wcześniej trenował koszykówkę i futbol amerykański. W pięściarskim debiucie zanotował porażkę. Później radził sobie lepiej, a w ubiegłym roku walczył z Ukraińcem Władimirem Kliczką o mistrzostwo świata IBF i IBO. Amerykanin przegrał po czterech minutach. Po półtorarocznej przerwie Austin wygrał z Domonicem Jenkinsem, a teraz szykuje się na bój z Gołotą, który już cztery razy nieudanie próbował sięgnąć po tytuł mistrzowski w wadze ciężkiej.

Walka Gołoty z Austinem odbędzie się w piątek o godz. 22 czasu chińskiego, czyli we wczesnych godzinach popołudniowych w Polsce. W środę odbyło się oficjalne ważenie - Polak waży 242 funty, czyli 109,9 kg, zaś Austin 103,5 kg.

Dowiedz się więcej na temat: Austin | gołota

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje