Reklama

Reklama

Ogromna niespodzianka! Pojechała na MŚ w zastępstwie. Jest w finale!

Oliwia Toborek awansowała do finału MŚ kobiet w boksie! W półfinale kategorii do 81 kg, 19-letnia Polka pokonała niejednogłośną decyzją sędziów Jessikę Bagley z Australii.

Toborek na MŚ pojechała w zastępstwie kontuzjowanej Martyny Jancelewicz. Młoda Polka sprawiła ogromną niespodziankę i ma szansę na złoto!

Medal zapewniła sobie już wczoraj, po pokonaniu Rumunki Alexandry Petcu 3:0. Dziś walczyła z Australijką Jessiką Bagley.

19-latka z Polski spisała się bardzo dobrze. Od początku pojedynek był wyrównany. Z każdą rundą zarysowywała się jednak przewaga naszej zawodniczki, która umiejętnie pracowała lewym prostym. Była szybsza od rywalki i dzięki tym atutom przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Niejednogłośne zwycięstwo Polki. Jutro walka o złoto

Trzej sędziowie, z Korei Południowej, USA i Gwatemali punktowali zwycięstwo Polki we wszystkich trzech rundach. Arbiter z Filipin zapisał na korzyść naszej pięściarki dwie rundy, a sędzia z Filipin punktował trzy rundy dla Australijki. Polka jednak wygrała niejednogłośną decyzją i wystąpi w finale.

Reklama

O złoty medal Toborek będzie rywalizować z Litwinką Gabriele Stonkute. Pojedynek finałowy odbędzie się jutro, w sesji wieczornej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL