Manchester City chce Radamela Falcao. Cena: 50 mln euro
Zdaniem „Marki”, która powołuje się na różne brytyjskie media, dyrekcja sportowa Manchesteru City pragnie kompletnie przebudować formację ataku. Z klubu mają odejść Carlos Tevez, Edin Dżeko, Emanuel Adebayor i Roque Santa Cruz, a pierwszym na liście ich następców jest Radamel Falcao, gwiazda Atletico Madryt. Kolumbijczyk może kosztować co najmniej 50 mln euro.

Atletico Madryt za wszelką cenę chce zatrzymać swoją największą gwiazdę na kolejny sezon, ale nie będzie to takie łatwe. Po pierwsze, "Rojiblancos" zakończyli ligowe rozgrywki na piątym miejscu, co skazuje ich na kolejny rok występów w Lidze Europy, a nie Lidze Mistrzów. Przekonanie zawodnika formatu Falcao, by znów walczył jedynie o triumf w mniej prestiżowych europejskich rozgrywkach, byłoby dużą sztuką.
Po drugie, Atletico tonie w długach i w letnim okienku transferowym musi zarobić przynajmniej 30 mln euro. Działacze madryckiego klubu chcą zebrać tę kwotę sprzedając mniej ważnych zawodników, jak Raul Garcia, Diego Godin lub Alvaro Dominguez. To jednak może nie wystarczyć. Niewykluczone, że odejść będzie musiał ktoś z trójki Adrian Lopez, Falcao, Arda Turan, na której szkoleniowiec Diego Simeone zamierza oprzeć siłę swojej drużyny. "El Tigre", który na Vicente Calderon trafił za 40 mln euro, z pewnością nie opuści Madrytu za mniej niż 50 mln euro. Takie pieniądze nie tylko pozwoliłyby na zniwelowanie zadłużenia, ale i na znalezienie wartościowego następcy Kolumbijczyka.
Jeśli Falcao odejdzie z Atletico, będzie trzecim napastnikiem sprzedanym przez Rojiblancos za wielkie pieniądze w ostatnich latach. W 2007 roku Fernando Torres przeszedł do Liverpoolu za 38 mln euro, a przed rokiem Sergio Aguero zasilił Manchester City za 44 mln euro. Falcao, który może podążyć dokładnie tą samą drogą co Aguero, z pewnością byłby najdroższy z tej trójki.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje