Reklama

Reklama

Żużel. Długa przerwa Piotra Protasiewicza

Kapitan żużlowej drużyny SPAR Falubaz Zielona Góra ma złamany obojczyk. Piotr Protasiewicz nie wyjedzie na tor przynajmniej przez trzy tygodnie.

Protasiewicz doznał urazu w dość kuriozalnej sytuacji. W ósmym wyścigu meczu Falubazu z Unią Tarnów (43:47), już po przejechaniu mety, zahaczył o motor Martina Vaculika i przy niewielkiej prędkości upadł na tor. Wydawało się, że nic groźnego mu się nie stało, ale tego dnia już nie wrócił do rywalizacji.

Reklama

W poniedziałek Protasiewicz przeszedł kolejne badania. Wykazały one, że ma złamany obojczyk i będzie musiał pauzować minimum trzy tygodnie.

To bardzo poważne osłabienie dla zespołu prowadzonego przez Sławomira Dudka, który walczy o awans do play-off. Oprócz kapitana, kontuzjowany jest Jarosław Hampel. Natomiast Grzegorz Walasek w tym sezonie odniósł już cztery kontuzje, zaś Aleksandr Łoktajew został zawieszony po tym, jak w jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję.

Do ścigania wróci 9 sierpnia Patryk Dudek, któremu kończy się kara rocznej dyskwalifikacji za podobne przewinienie.

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Protasiewicz | Falubaz Zielona Góra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje