Reklama

Reklama

Jerzy Janowicz: Będzie wojna z Wawrinką

Jerzy Janowicz po wygranej z Holendrem Robinem Haasem 6:4, 4:6, 6:4, 6:3 awansował do trzeciej rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa na kortach ziemnych w Paryżu. Trafi w niej na Szwajcara Stanislasa Wawrinkę. "To będzie wojna" - zapowiedział.

W 1/16 finału 22-letni Polak, obecnie 23. w rankingu ATP World Tour, spotka się ze starszym o sześć lat 11. tenisistą świata. Wawrinka jest rozstawiony w drabince z numerem dziewiątym, w wyniku nieobecności dwóch wyżej notowanych kontuzjowanych graczy - Szkota Andy'ego Murraya i Argentyńczyka Juana Martina del Potro.

"W sobotę będzie wojna i nieistotne jest, na jakim korcie zagramy. Na każdym są te same punkty do zdobycia, obojętnie czy to jest szesnastka, czy Philippe Chatrier. Wszędzie trzeba dawać z siebie wszystko i tyle. Wawrinka to bardzo trudny i niebezpieczny rywal, niesamowicie regularny z tyłu kortu. Ma też bardzo dobry serwis" - uważa Janowicz, który po raz trzeci dotarł do trzeciej rundy w Wielkim Szlemie.

Reklama

Piątkowe spotkanie Polaka trwało dwie godziny i 44 minuty. Odnotował on 59 zwycięskich zagrań, przy tylko 23 po stronie rywala. Jednak częściej też się mylił, bowiem statystyka niewymuszonych błędów wyniosła 47-28.

"Haase niczym mnie nie zaskoczył. Wiedziałem, czego się mogę po nim spodziewać, a dziś obaj zagraliśmy na swoim wysokim poziomie. Myślę, że było sporo ciekawych wymian i mecz mógł się podobać. Owszem, było kilka słabszych momentów, jak przełamania w drugim secie, ale takie momenty się zdarzają" - powiedział Janowicz.

"Po prostu z takich sytuacji trzeba wyciągać wnioski i ich unikać w przyszłości. Dzisiaj były ciężkie warunki, bardzo zimno, a to przeszkadza każdemu zawodnikowi. Wiatr też był nieprzyjemny, piłki już po dwóch gemach były mokre. Mnie cieszy jedno, że w takich warunkach jestem w stanie grać dobrze i zwyciężać zawodników specjalizujących się w grze na ziemnej nawierzchni" - dodał.

To spotkanie miało początkowo zostać rozegrane w czwartek po południu, ale plany pokrzyżowały opady deszczu.

"Nie potrafię ocenić czy lepiej byłoby grać wczoraj wieczorem czy dzisiaj od rana. Wiadomo, że jak mecz jest wyznaczony jako któryś w kolejce i jeszcze pada, to trzeba czekać i być cały czas gotowym do gry. W sumie cieszyłem się wczoraj jak wreszcie odwołali ten mecz, bo było późno i wiedziałem, że go i tak nie skończę" - powiedział Janowicz.

"Jedyne, czego naprawdę nie lubię to przerywania spotkań i kończenia ich następnego dnia. To jest zawsze bardzo niekomfortowa sytuacja. Ale z tego, co słyszałem, to w czwartek ma być słońce, więc mam nadzieję, że tego problemu nie będzie" - dodał.

Przed rokiem w czerwcu łodzianin odnotował wielkoszlemowy debiut po tym, jak przebił się przez trzy rundy eliminacji do Wimbledonu. Nie wykorzystał dwóch meczboli przeciwko Niemcowi Florianowi Mayerowi, dające awans do 1/8 finału. We wrześniu przegrał pierwsze spotkanie w US Open, a w styczniu trzecie w Australian Open.

"Nie mam ulubionej nawierzchni, myślę, że gra mi się dobrze na każdej. Choćby przed rokiem miałem bardzo dobre wyniki na "ziemi", na której wygrałem trzy challengery ATP. To nie dziwne, bo przecież przez większość życia trenowałem i grałem właśnie na mączce" - podkreślił Janowicz.

"Nie mam żadnych konkretnych oczekiwań po występie tutaj. Staram się koncentrować na kolejnych spotkaniach i nie wybiegam za daleko myślami. Nie czuję też żadnej szczególnej presji. Jeśli zagram dobry mecz i wygram, to przede mną będzie następny dzień turnieju i będę bliżej finału. To wszystko" - dodał.

Wyniki piątkowych meczów mężczyzn turnieju tenisowego Roland Garros:

druga runda

Richard Gasquet (Francja,7) - Michał Przysiężny (Polska) 6:3, 6:3, 6:0

Jerzy Janowicz (Polska, 21) - Robin Haase (Holandia) 6:4, 4:6, 6:4, 6:3

Rafael Nadal (Hiszpania, 3) - Martin Klizan (Słowacja) 4:6, 6:3, 6:3, 6:3

Janko Tipsarevic (Serbia, 8) - Fernando Verdasco (Hiszpania) 7:6 (7-3), 6:1, 3:6, 5:7, 8-6

Stanislas Wawrinka (Szwajcaria, 9) - Horacio Zeballos (Argentyna) 6:2, 7:6 (7-2), 6:4

Tommy Haas (Niemcy, 12) - Jack Sock (USA) 7:6 (7-3), 6:2, 7:5

John Isner (USA, 19) - Ryan Harrison (USA) 5:7, 6:7 (7-9), 6:3, 6:1, 8-6

Michaił Jużny (Rosja, 29) - Federico Delbonis (Argentyna) 6:3, 6:7 (5-7), 7:5, 6:4

Nikołaj Dawidienko (Rosja) - Denis Istomin (Uzbekistan) 6:4, 7:5, 6:2                

trzecia runda

Nicolas Almagro (Hiszpania, 11) - Andreas Seppi (Włochy, 20) 7:6 (7-1), 6:0, 6:4            

Tommy Robredo (Hiszpania, 32) - Gael Monfils (Francja) 2:6, 6:7 (5-7), 6:2, 7:6 (7-3), 6:2      

Gilles Simon (Francja, 15) - Sam Querrey (USA, 18) 2:6, 6:3, 2:6, 7:6 (7-2), 6:2         

Kevin Anderson (RPA, 23) - Milos Raonic (Kanada, 14) 7:5, 7:6 (7-4), 6:3      

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 6) - Jeremy Chardy (Francja, 25) 6:1, 6:2, 7:5           

Viktor Troicki (Serbia) - Marin Cilic (Chorwacja, 10) 7:6 (14-12), 6:4, 7:5

Roger Federer (Szwajcaria, 2) - Julien Benneteau (Francja, 30) 6:3, 6:4, 7:5

David Ferrer (Hiszpania, 4) - Feliciano Lopez (Hiszpania) 6:1, 7:5, 6:4

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje