Reklama

Reklama

Janusz Kubot: Na syna czeka pomidorowa

Ulubione danie - zupa pomidorowa będzie czekać w rodzinnym domu w Lubinie na tenisistę Łukasza Kubota, który w poniedziałek awansował do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju w Wimbledonie, a w środę zagra o półfinał z Jerzym Janowiczem.

"Łukasz najbardziej lubi pomidorówkę. Żona szykuje też ciasta i inne niespodzianki, wszystko co lubi" - powiedział ojciec Łukasza, Janusz Kubot, w przeszłości piłkarz Zagłębia Lubin, obecnie trener drugoligowego KS Polkowice.

Reklama

"Oglądaliśmy mecz syna w telewizji. Wspaniałe wrażenia, brak słów. Odebraliśmy mnóstwo telefonów z gratulacjami. Do Londynu nie pojadę. Obowiązki w klubie mnie zatrzymały. Ale być może żona pojedzie" - dodał ojciec tenisisty.

Łukasz Kubot pokonał w poniedziałek w meczu 1/8 finału turnieju w Wimbledonie Francuza Adriana Mannarino 4:6, 6:3, 3:6, 6:3, 6:4.

W środę zmierzy się z Janowiczem; zwycięzca na pewno zagra w półfinale i tym samym pobije rekord Wojciecha Fibaka, który dotychczas był jedynym Polakiem mogącym pochwalić się występami w ćwierćfinałach imprez wielkoszlemowych: Roland Garros (1977, 1980), Wimbledonie (1980) i US Open (1980).

Stawką środowego pojedynku będzie 400 tysięcy funtów premii i 720 punktów, czyli podwojenie dotychczasowej zdobyczy.

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Kubot | Jerzy Janowicz | Wimbledon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama