Reklama

Reklama

ZAKSA zagra z Delectą w osłabieniu

Bez doświadczonego libero Piotra Gacka, który przeszedł operację wyrostka i kontuzjowanego Łukasza Wiśniewskiego zagrają w niedzielnym meczu z Delectą w Bydgoszczy siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle. Na pozycji libero znów ma wystąpić Łukasz Koziura.

Drugi trener siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla Sebastian Świderski powiedział, że szkoleniowcy najprawdopodobniej nie będą szukać nowych rozwiązań na spotkanie z Delectą i postawią właśnie na młodego libero. Koziura zadebiutował kilka dni temu w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem

"Na pewno zatem nie będzie miał już tej tremy, co wtedy. Poza tym, jeśli postawilibyśmy na któregoś ze starszych zawodników, to będziemy mieć problem z limitem obcokrajowców. Trzeba byłoby zrobić dodatkowo inne roszady, które mogłyby zablokować możliwość zmian w trakcie meczu" - podkreślił Świderski.

Zdaniem Świderskiego kontuzje w Zaksie - choć pechowe - nie są czymś wyjątkowym. "Kalendarz rozgrywek jest tak stworzony, że w każdej drużynie mocno obciążeni zawodnicy lawirują na granicy złapania urazów. Niemal w każdym z zespołów są jakieś problemy z mniejszymi czy większymi kontuzjami" - zaznaczył.

Dodał, że środkowy Łukasz Wiśniewski ma przed sobą jeszcze kilka tygodni przerwy, bo naderwanie mięśnia łydki okazało się poważniejsze, niż na początku przypuszczano. "Na pewno niczego nie będziemy przyspieszać. Chcemy, by spokojnie dokończył rehabilitację" - zapewnił Świderski.

ZAKSA - mimo podpisanego kontraktu - nie ma ciągle w składzie przyjmującego Elvi Contrerasa z Dominikany. Contreras ma za sobą incydent imigracyjny, do którego doszło we Włoszech w 2009 r. Z tego powodu do chwili obecnej nie dotarł do Kędzierzyna-Koźla.

Świderski poinformował, że "są pewne symptomy" wskazujące na to, iż sytuacja dotycząca Contrerasa może się zmienić po 21 listopada. "Pracują nad tym nasi prawnicy. A my ciągle czekamy, nie szukamy innych zawodników. Wierzymy, że Elvi do nas dotrze i wzmocni zespół" - dodał.

Szkoleniowiec przyznał, że ZAKSA musi zagrać znacznie lepiej niż w ostatnim spotkaniu Ligi Mistrzów z Trentino Diatec. "To był bodaj nasz najsłabszy mecz w sezonie, więc porażka nie dziwi. Z drugiej strony widać było, że zespół ma potencjał. Nawet grając słabo nawiązał walkę z najlepszą drużyną świata, przegrywaliśmy sety dopiero w końcówkach".

Dodał, że w porównaniu ze starciem z Trentino zawodnicy muszą wychodzić na mecz z większą wiarą w swoje umiejętności. "Nie wiem, czy to był stres czy złe samopoczucie z powodu stanu zdrowia Piotra Gacka, który przecież musiał wracać z Włoch przed czasem i od razu wylądował na stole operacyjnym. To na pewno było w głowach zawodników".

Pytany o najsilniejsze punkty przeciwnika Świderski wylicza: "Antiga, który świetnie gra nie tylko w przyjęciu i obronie, ale też z trudnych piłek potrafi zrobić wszystko. Michał Masny, który swoim rozegraniem potrafi narobić wiele szkód".

Pierwszy szkoleniowiec Zaksy Kędzierzyn-Koźle Daniel Castellani nie ma wątpliwości, że niedzielny mecz z Delectą będzie spotkaniem na szczycie. "To drużyna, która ma bardzo dobrych zawodników z wielkim +profesorem+ Stephanem na czele" - powiedział PAP.

Argentyńczyk dodał, że siatkarze Delecty grają bardzo pewnie i szybko. "Musimy więc się postarać jak najmocniej naciskać ich serwisem i dokładnie zagrać w przyjęciu" - podkreślił Castellani.

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Gacek | Wiśnix | Sebastian Świderski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje