Reklama

Reklama

Tabela gr. E "Polskiej" :
  • 1. Hiszpania (0 pkt.)
  • 2. Polska (0 pkt.)
  • 3. Słowacja (0 pkt.)
  • 4. Szwecja (0 pkt.)

Primera Division. Tytuł może pozostać w Madrycie

Na dwie kolejki przed finiszem rozgrywek ligi hiszpańskiej na prowadzeniu jest Atletico Madryt. O dwa punkty wyprzedza lokalnego rywala, broniący tytułu Real. Wszystkie mecze przedostatniej, 37. serii gier odbędą się w niedzielę (16 maja). Koniec rywalizacji tydzień później.

Od kilku miesięcy w napięciu trzyma wyścig o mistrzostwo kraju. Wiele razy zdarzało się, że o tytuł walczyły tylko Real i Barcelona, a pozostali mogli co najwyżej zadowolić się trzecim miejscem. Teraz jest inaczej, bowiem długo w "ucieczce", poza najlepszą trójką klubów, była też Sevilla. Obecnie traci sześć punktów do Atletico, mistrzem nie zostanie, ale na podium może się znaleźć.

W poprzedniej kolejce, rozgrywanej od wtorku do czwartku, zawiodła tylko Barcelona, która zremisowała z Levante 3-3. Atletico wygrało z Realem Sociedad San Sebastian 2-1, Real Madryt pokonał Granadę 4-1, a Sevilla wygrała z Valencią 1-0. Takie rozstrzygnięcia sprawiły, że tytuł może pozostać na kolejny rok w stolicy. Ale "Duma Katalonii" nie stoi jeszcze na straconej pozycji.

Reklama

W najbliższą niedzielę lider zagra u siebie z Osasuną Pampeluna (11. lokata), Real Madryt na wyjeździe z Athletic Bilbao (9.), Barcelona podejmie Celtę Vigo (8.), zaś Sevilla zmierzy się na wyjeździe z Villarreal FC (7.), finalistą Ligi Europy; mecz z Manchesterem United odbędzie się 26 maja w Gdańsku.

"Jeśli w zeszłym tygodniu byłem zdenerwowany, można sobie wyobrazić jak jest obecnie. Czeka nas trudny, bardzo ważny mecz. Jesteśmy już zmęczeni, więc musimy też dobrze się zregenerować" - przyznał trener Atletico Diego Simeone.

Jego podopieczni w pewnym momencie mieli 10-punktową przewagę nad rywalami. Potem sami zaczęli tracić punkty, ale wpadek nie uniknęły też zespoły "Królewskich" i "Dumy Katalonii". Stąd cały czas na czele pozostaje Atletico, które ostatni raz mistrzostwo Hiszpanii zdobyło w 2014 roku.

Jak podkreślają miejscowe media, przeciwko Osasunie w składzie Atletico zabraknie tylko pomocnika Thomasa Lemara. Tymczasem Real zagra w Kraju Basków bez pięciu zawodników, są to: Sergio Ramos, Dani Carvajal, Raphael Varane, Lucas Vazquez i Ferland Mendy.

"Zostały nam dwa mecze i damy z siebie wszystko do ostatniej minuty" - zapowiedział trener "Królewskich" Zinedine Zidane.

Jeśli sprawa tytułu nie wyjaśni się 16 maja, kibice będą musieli poczekać tydzień.

Trwa też walka o uniknięcie degradacji, a zagrożonych jest sześć drużyn. W najtrudniejszej sytuacji są: 18. Real Valladolid - 31 pkt, 19. Elche - 30, 20. Eibar - 30.

Primera Division - wyniki, terminarz i tabela

Dowiedz się więcej na temat: Atletico Madryt | Real Madryt | FC Barcelona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje