Reklama

Reklama

Wisła wypunktowała Ruch

Wisła Kraków bez większych problemów rozprawiła się z Ruchem w meczu 11. kolejki ekstraklasy. Gole dla "Białej Gwiazdy" zdobyli Paweł Brożek i Junior Diaz.

Trener Maciej Skorża zaskoczył nieco przy ustawieniu wyjściowego składu. Na ławce rezerwowych miejsce zajęli: Arkadiusz Głowacki, Marcin Baszczyński, Wojciech Łobodziński i Marek Zieńczuk. Ponadto z powodu dyskwalifikacji za żółte kartki nie mógł wystąpić Mauro Cantoro.

Reklama

Po raz pierwszy w tym sezonie defensywę Wisły tworzyli sami obcokrajowcy. Mimo to krakowianie szybko narzucili swoje warunki gry i raz po raz nacierali na bramkę strzeżoną przez Krzysztofa Pilarza. Ruch niezbyt długo utrzymywał zerowy bilans strat. W 13. minucie Paweł Brożek przymierzył z 18 metrów tuż przy słupku i było 1:0. "Brozio" podobnym strzałem popisał się w wiosennym meczu pomiędzy tymi zespołami.

Gospodarze, mimo zdobycia gola, nadal atakowali. Nieźle na prawym skrzydle poczynał sobie Patryk Małecki, który posłał w pole karne kilka groźnych dośrodkowań. Ofensywnie nastawionym wiślakom brakowało jednak precyzji, zwłaszcza przy ostatnim podaniu. Czasami dokonywali też złych wyborów.

Tuż przed końcem pierwszej połowy padł drugi gol dla "Białej Gwiazdy". Małecki wywalczył rzut rożny, z kornera dośrodkował Tomas Jirsak, a Junior Diaz mocnym strzałem głową posłał piłkę pod poprzeczkę. Pilarz próbował interweniować, ale futbolówka przeleciała mu po palcach.

Ruch, przed przerwą, atakował rzadko. Goście oddali dwa celne strzały - Grzegorz Baran i Marcin Nowacki, ale próby te były zbyt słabe, aby sprawić kłopot Mariuszowi Pawełkowi.

W drugiej połowie Wisła nie była już tak skuteczna. Krakowianie wypracowali sobie kilka okazji, ale nie potrafili zdobyć gola. Dotyczy to zwłaszcza Małeckiego, który rozegrał bardzo dobry mecz, ale musi popracować nad strzałami.

Ruch mógł losy spotkania odwrócić w 78. minucie. Najpierw w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł, się Marcin Nowacki, lecz kilku metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Chwilę później sam przed Pawełkiem był Marcin Zając. W tym pojedynku górą był bramkarz Wisły. W sumie Wisła odniosła w pełni zasłużone zwycięstwo ,a jej gra mogła się podobać, zwłaszcza w pierwszej połowie.

Wisła Kraków - Ruch Chorzów 2:0 (2:0)

Bramki: Paweł Brożek (13.), Junior Diaz (44.)

Żółte kartki: Piotr Brożek, Szinglar (Wisła); Sobczak (Ruch).

Sędziował: Gilewski (Radom). Widzów: 12 000.

Wisła: Pawełek - Szinglar, Cleber, Marcelo, Junior Diaz - Małecki, Sobolewski, Jirsak (88. Dawidowski), Piotr Brożek (70. Zieńczuk) - Paweł Brożek, Niedzielan (60. Łobodziński).

Ruch: Pilarz - Grzyb, Grodzicki, Sadlok, Jakubowski (46. Sobczak) - Nykiel, Scherfchen (70. Pulkowski), Baran, Brzyski (70. Sobiech) - Nowacki - Zając.

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | małecki | Wisła Kraków | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje