Tak padały gole w meczu Czechy - Grecja 2-1
Czesi potrzebowali przynajmniej punktu w starciu z Grekami, aby myśleć o awansie do ćwierćfinału Euro 2012. Tymczasem w 6. minucie prowadzili już 2-0. Zobacz, jak padały bramki!

W 3. minucie trzech greckich piłkarzy przepuściło piłkę po prostopadłym podaniu Tomasza Huebschmana do Petra Jiraczka, a ten strzelił w krótki róg obok bramkarza.
Trzy minuty później na prawym skrzydle szarpnął Theodor Gebre Selassie. Kostas Chalkias rzucił się, aby przeciąć podanie przed bramkę, ale nie udało mu się. W dodatku obrońca spóźnił się z kryciem Vaclava Pilarza i czescy fani byli w euforii, bo ich zespół prowadził już 2-0.
Grecy zdobyli kontaktowego gola w 53. minucie, a sprezentował im go Petr Czech. Czeski bramkarz wybiegł, aby złapać piłkę i nagle wypuścił ją z rąk. Gekasowi pozostało tylko kopnąć do pustej siatki. Na całym stadionie słychać było tylko głośne "Hellas, Hellas", a kibice reprezentacji Grecji przy dźwiękach bębnów i trąbek zaczęli tańczyć na trybunach. Ich głośny doping utrzymywał się już do końca spotkania i kilkakrotnie był zagłuszany przez okrzyki i gwizdy fanów z Czech.
Podopieczni Jirziego Bilka utrzymali jednak korzystny wynik, rehabilitując się za wysoką porażkę z Rosją (1-4) i wciąż liczą się w walce o awans do ćwierćfinału.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje