Mecz z Andorą ostatnim sprawdzianem kadry Smudy
Sobotni mecz z 205. w światowym rankingu piłkarskim Andorą będzie ostatnim sprawdzianem kadry Franciszka Smudy przed mistrzostwami Europy. Rywal jest teoretycznie znacznie słabszy, ale "Biało-czerwoni" zamierzają zagrać w Warszawie "na sto procent". Mimo wszystko selekcjoner i kapitan Jakub Błaszczykowski nie mogli powstrzymać uśmiechu, po pytaniu o to, których zawodników Andory powinniśmy się najbardziej obawiać (pierwsze wideo).

- Nie ma mowy o lekceważeniu rywala. Od początku mojej pracy w reprezentacji w każdym spotkaniu, bez względu na przeciwnika, dajemy z siebie wszystko. W sobotę zagramy na pełnych obrotach. Nie mogę jednak obiecać festiwalu goli - podkreślił selekcjoner, który w piątek po południu przeprowadził ze swoimi podopiecznymi trening na stadionie Legii.
Smuda w starciu z Andorą da szansę gry kilku młodszym piłkarzom. Jak podkreślił, najważniejsze dla niego, aby nikt z zawodników nie doznał kontuzji
- Obawiałem się o to w niedawnym meczu ze Słowacją, rywale kilka razy ostro potraktowali moich piłkarzy. Zależy mi, aby cała drużyna była zdrowa. Czułbym wielki żal, gdyby ktoś podzielił los Łukasza Fabiańskiego (z powodu kontuzji na treningu nie zagra na Euro - PAP) - zaznaczył Smuda.
- Z reguły teoretycznie najłatwiejsze mecze okazują się trudne. Ale jestem optymistą. Myślę, że kibice zobaczą w sobotę fajne spotkanie. Zagramy na sto procent. Inne podejście byłoby nieprofesjonalne - powiedział kapitan kadry Jakub Błaszczykowski.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje