Reklama

Reklama

Soczi: 50-60 osób w reprezentacji "Biało-czerwonych"

Polski Komitet Olimpijski przewiduje, że około 50-60 sportowców będzie liczyła reprezentacja biało-czerwonych na igrzyska olimpijskie w Soczi (7-24 lutego 2014). Kwalifikacje w większości dyscyplin trwają, Polacy nie mają już szans w hokeju i curlingu.

- W przyszłorocznych igrzyskach wystąpią zawodnicy, którzy wypełnią kryteria międzynarodowe, bowiem takie zostały zatwierdzone przez zarząd PKOl. Muszą oni zostać zgłoszeni do nas przez poszczególne związki sportowe, ponieważ one czasem wprowadzają dodatkowe minima w regulaminach. Z wyliczeń wynika, że w Soczi powinno wystartować między 50 a 60 polskich sportowców. Jest to jednak liczba szacunkowa, gdyż w większości dyscyplin kwalifikacje zdobywane są w aktualnym sezonie zimowym - powiedziała dyrektorka ds. logistyki olimpijskiej i kontaktów zagranicznych Polskiego Komitetu Olimpijskiego Marzenna Koszewska.

Już wcześniej możliwość udziału w rosyjskiej imprezie stracili przedstawiciele polskiego hokeja na lodzie oraz curlingu.

- Nasi zawodnicy mają szansę na start w narciarstwie alpejskim, dowolnym (ski cross), kombinacji norweskiej, skokach narciarskich, narciarstwie biegowym, snowboardzie, bobslejach, saneczkarstwie, biathlonie, łyżwiarstwie szybkim, short tracku. Łyżwiarze figurowi nie uzyskali kwalifikacji, ale są na listach rezerwowych - dodała przedstawicielka PKOl, która podczas ostatnich igrzysk w Londynie pełniła funkcję wiceszefowej misji.

Wśród solistów pierwszym rezerwowym jest Michał Cieplucha, zaś na drugiej pozycji wśród oczekujących par tanecznych są Justyna Plutowska i Piotr Gerber.

- Zgodnie z kryteriami oni norm nie wypełnili. Może się jednak okazać, że jeden z krajów nie podejmie decyzji o wysłaniu zakwalifikowanego zawodnika, bądź któryś z zakwalifikowanych łyżwiarzy nie wystartuje z powodu np. kontuzji i będą możliwe przesunięcia. Jednakże w takiej sytuacji ostateczną decyzję podejmie zarząd PKOl-u - podkreśliła Koszewska.

Po raz pierwszy od wielu lat w tym sezonie w rywalizacji skeletonistów weźmie udział pochodzący ze Świdnicy Rafał Gref. Będzie startował jednak tylko w Pucharze Europy i ma znikome szanse na wyjazd do Soczi (może liczyć tylko na "dziką kartę" przyznawaną przez światową federację).

Kwalifikacje w poszczególnych dyscyplinach sportu już trwają, albo dopiero się rozpoczną, np. w łyżwiarstwie szybkim i short tracku. W zależności od dyscypliny, decydujące są m.in. uzyskiwane czasy na dystansach bądź punkty zdobyte w zawodach rangi PŚ.

- Wstępna weryfikacja szerokiego składu, zgłoszonego już wcześniej do Soczi nastąpi w Rzymie. To miejsce wyznaczone dla Europy, gdzie 24 listopada nastąpi tzw. wstępne potwierdzenie ekipy olimpijskiej. Na tej podstawie organizatorzy wydrukują i wyślą do narodowych komitetów olimpijskich nieaktywne karty akredytacyjne. Ostateczne potwierdzenie ekipy będzie miało miejsce w Soczi 28 stycznia 2014 po uprzednim zatwierdzeniu przez zarząd PKOl. Termin krajowy nie jest jeszcze ustalony, ale będzie to data po zakończeniu kwalifikacji - wyjaśniła Koszewska.

Polscy złoci medaliści olimpijscy w konkurencjach indywidualnych dostaną od PKOl  120 tys. zł, srebrni - 80 tys., a brązowi - 50 tys. zł. W konkurencjach drużynowych każdy członek drużyny, sztafety, załogi lub pary otrzyma: za złoto - 90 tys. zł, za srebro - 60 tys., a za brąz - 37,5 tys.

Szefem misji na igrzyska w Soczi jest prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, zaś attache słynny skoczek Adam Małysz. Skład całej misji olimpijskiej nie został jeszcze zatwierdzony.

Dowiedz się więcej na temat: Soczi 2014 | PKOl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne