Reklama

Reklama

MMA. Conor McGregor: Po prostu mam tego dość

​Conor McGregor mimo wcześniejszych zapowiedzi o stoczeniu w 2020 roku trzech walk, po raz trzeci ogłosił koniec sportowej kariery. Powody podjęcia takiej decyzji Irlandczyk przedstawił w rozmowie z ESPN.

- Gra już po prostu mnie nie ekscytuje. Całe to czekanie... Nic się nie dzieję. Rozważamy potencjalnych rywali i nie ma tam nic ciekawego. Nic co by mnie ekscytowało. Powinni kontynuować rywalizację. Po co przedłużają wszystko do września? Skąd wiesz, co się stanie we wrześniu? Coś innego się wtedy wydarzy i ich walka nie wypali. Pokazałem im plan i metody następnego ruchu, odpowiednie ruchy, ale oni zawsze chcą robić odwrotnie, nie zrobią walki i będą to wszystko przeciągać. Cokolwiek powiem - oni chcą iść w drugą stronę, jakby pokazywali swoją siłę. Powinni po prostu zrobić walkę: ja kontra Justin o tymczasowy pas mistrzowski i kontynuować rywalizację w dywizji.

Reklama

McGregor odniósł się także do kwestii potencjalnego starcia z Andersonem Silvą.

- Nic tam dla mnie nie ma. Próbowałem się tym ekscytować, naprawdę się starałem. Wtedy pojawiła się walką z Andersonem i pomyślałem, że to dobry pojedynek! Zaraz jednak po tym pojawiły się głosy, że jest stary i wypalony. Nie mogłem uwierzyć w te reakcje. Walka z byłym GOAT kategorii średniej i półciężkiej, najlepszym zawodnikiem w historii tego sportu w moich oczach - to nie jest dobra walka? Wiesz co - racja. Nie powinniśmy tego robić. Wszedłbym tam, rozbił go i co wtedy by gadali? Że jest stary i wypalony i nie jest w najlepszej formie. Nie wiem. To jakieś szaleństwo. Ścinałem wagę do 155 funtów, bo prosiłem o walkę w tej kategorii wagowej, ale oni chcą pokazać jakąś siłę, przewagę nade mną. Nie wiem czemu to robią. Zabrali mi jednak opcję walki w kategorii lekkiej i kazali czekać. Stwierdziłem, że nie będę ciął wagi jeśli mam się bić w dywizji do 170 funtów. Muszę być ostrożny. Mój organizm musi być przystosowany do odpowiedniej wagi. Potem rozmowy były o walce z Silvą w 176 funtach... Po prostu mam tego dosyć. 

Były podwójny mistrz wypowiedział się również na temat ostatnich gal UFC bez udziału publiczności.

- Jestem znudzony całą grą. Siedzę tu i oglądam walki. Oglądałem galę Burns - Woodley, oglądałem także dzisiejszą galę. Nie jestem po prostu podekscytowany całą grą. Nie wiem, czy chodzi tu o brak publiczności, nie mam pojęcia. Po prostu tego nie czuję. Miałem swoje cele, plany, zaplanowany cały "sezon". Wszystko było zaplanowane. Oczywiście od tamtej pory cały świat oszalał. Ciągle coś się k... dzieję. Chcą rzucać mnie po kategoriach wagowych i oferować głupie walki. Po prostu mnie to k... nie obchodzi. Mam dość.

Conor McGregor wrócił do oktagonu na początku tego roku, demolując w zaledwie 40 sekund Donalda Cerrone. Przed starciem z "Kowbojem" ostatni pojedynek stoczył w październiku 2018 roku podczas gali UFC 229, kiedy to musiał uznać wyższość Chabiba Nurmagomedowa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje