W skrócie
- Ewa Swoboda rzadko startuje w tym sezonie, koncentrując się na treningach i odpoczynku od medialnego zgiełku.
- Mimo mniejszej liczby startów sprinterka uzyskała najlepszy swój wynik w sezonie podczas Silesia Memoriału Kamili Skolimowskiej.
- Swoboda myśli o nowych sportowych wyzwaniach, takich jak skok w dal, kickboxing czy rajdy samochodowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Bieg na 100 metrów kobiet wieńczył Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej zaliczany do Diamentowej Ligi. Ewa Swoboda na mecie na Superauto.pl Stadionie Śląskim zameldowała się ósma.
Polka miała jedną z najlepszych reakcji startowych w całej stawce, ale jednak na dystansie traciła do rywalek. Na mecie uzyskała czas 11,08 sek. To najlepszy jej wynik w sezonie. Wygrała Amerykanka Melissa Jefferson-Wooden, która wynikiem 10,66 sek. wyrównała rekord mityngu. W sumie cztery zawodniczki złamały barierę 11 sekund.
Ewa Swoboda kontra najszybsza kobieta świata. Najlepszy bieg Polki od roku
Ewa Swoboda miała dość zamieszania wokół siebie. "Potrzebowałam takiego sezonu"
Swoboda w tym sezonie unika startów. Postawiła na solidne treningi i odpoczynek od zgiełku związanego z jej osobą.
- Dawkuję sobie starty oraz emocje i bardzo dobrze jest mi z tym bardzo dobrze. Potrzebowałam takiego sezonu, w którym będę się mogła bardziej skupić na sobie i porządnie potrenować - przyznała Swoboda.
Kiedy spiker prezentował zawodniczki i dotarł do naszej lekkoatletki, publiczność ryknęła. Swoboda tylko pokręciła głową.
Rok temu mnie to wszystko przerosło. W tym roku dodało mi to trochę skrzydeł. Nawet nie myślałam, że pobiegnę 11,08 dek. Sądziłam, że będzie trochę gorzej, ale jesteśmy jeszcze w mocnym treningu. Pewnie zluzujemy nieco po mistrzostwach Polski, bo najlepsza forma ma być w Tokio
Swoboda się rozpędza. Najlepszy wynik w sezonie i zapowiedź szybkiego biegania
W sobotę nie była oni w pełni wypoczęta, bowiem w poprzednich dniach miała pewne uroczystości. Jej trenerka Iwona Krupa podkreślała, że gdyby była porządnie zregenerowana, to pewnie wynik mógłby być nieco lepszy. Zauważyła też, że większa liczba startów też byłaby sprzymierzeńcem Swobody, bo złapałaby rutynę startową. Nasza sprinterka podkreślała jednak, że taki czas dla siebie był jej potrzebny.
Dzięki temu złapałam energię. Gdybym miała za dużo startów w tym roku, to myślę, że w mistrzostwach świata w Tokio byłoby średnio. A tak się rozpędzam. Rok temu pobiegłam poniżej 11 sekund, więc w tym roku chciałabym to powtórzyć. Nie obiecuję, ale będę się starała, by tak było. Czasy na treningach pokazują, że jest dobrze. Myślę, że to będzie finał mistrzostw świata
Chce spełnić kolejne marzenie
Nasza sprinterka zdradziła też, że ciągle myśli o tym, by spróbować swoich sił w skoku w dal, co już zapowiadała jakiś czas temu.
- To jest moje marzenie. Nie chcę sobie pluć w brodę, że nie spróbowałam. Nic więcej wam nie powiem, bo nie robię treningów. To jest tylko moje marzenie - powiedziała.
Podpytywana przez dziennikarzy, jakie sporty chciałaby jeszcze spróbować, mówiła, że rajcuje ją kickboxing albo rajdy samochodowe.
- Zawsze z moim tatą mówiliśmy, że będę kierowcą rajdowym, a on będzie pilotem, ale chyba się to nie spełni, bo nie mam na to psychy. Może spróbuję kiedyś judo, jak moi rodzice, ale to po karierze - zakończyła.
Z Chorzowa - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:














