Reklama

Reklama

Bibrzycka hartuje się w Zakopanem

Liderka reprezentacji Polski koszykarek Agnieszka Bibrzycka, występująca na co dzień w UMMC Jekaterynburg, nie ukrywa, że jest zaskoczona zarówno zmianami personalnymi w jej klubie i zwolnieniem francuskiego trenera Laurenta Buffarda, jak i... pogodą w Polsce.

- Jestem zdziwiona zmianą trenera, tak samo jak temperaturami w Polsce, piękną i bardzo mroźną zimą w Zakopanem. W Jekaterynburgu nie było do tej pory żadnego śniegu, a temperatura nie przekraczała minus pięciu stopni. Z trenerem Buffardem współpracowało mi się bardzo dobrze. Teraz będę musiała walczyć od nowa. Nie mam obaw, jestem w dobrej formie, więc nowa sytuacja nie stresuje mnie tak bardzo. Mrozy w Zakopanem zahartowały mnie. Jestem gotowa na nowe wyzwania - powiedziała Agnieszka Bibrzycka trenująca z reprezentacją Polski w Zakopanem.

Reklama

Francuza na stanowisku pierwszego szkoleniowca UMMC zastąpił Łotysz Gundars Vetra, który był trenerem CSKA Moskwa. Bibrzycka w meczach 1. rundy Euroligi była najskuteczniejszą zawodniczką zespołu UMMC, który wygrał 9 z 10 spotkań w grupie C. Polska skrzydłowa grała średnio w każdym spotkaniu 25 minut i miała średnią 14,1 pkt.

- W klubie postawiono nam dwa cele - mamy wygrać i mistrzostwo Rosji i Euroligę. Dla mnie Euroliga jest najbardziej prestiżowa, choć poziom rozgrywek ligowych w Rosji w tym sezonie jest wysoki, może momentami porównywalny z meczami w Eurolidze. Jasne, że najlepsze ekipy to Spartak, CSKA no i oczywiście my, ale znacznie wzmocniły się drużyny środka tabeli, na przykład Dynamo Moskwa i Nadieżda Orenburg - dodała Bibrzycka, która na Ural powraca w następnym tygodniu, po towarzyskich meczach reprezentacji Polski w Nitrze.

Polska skrzydłowa, której kontrakt z UMMC kończy się w tym roku, powoli myśli o czerwcowych mistrzostwach Europy na Łotwie i nowej umowie.

- Do czerwca jeszcze daleko, ale trochę się martwię, że na Łotwie w mistrzostwach Europy zabraknie kilku dziewczyn, między innymi przez kontuzje, jak na przykład doświadczonej Ani Wielebnowskiej. W Jekaterynburgu mam na razie dobry sezon. Wiem, że chcą mnie zatrzymać, wstępne rozmowy były już z agentem prowadzone, ale na razie jest za wcześnie na konkrety. Nie wiadomo też jak dalej rozwinie się sytuacja gospodarcza, w Rosji kryzys jest wyczuwalny. Nie bez powodu CSKA wycofało się na jakiś czas z rozgrywek Euroligi - oceniła sytuację Bibrzycka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama