Chris Hoy planuje start w Le Mans

Chris Hoy, legenda kolarstwa torowego i najbardziej utytułowany brytyjski olimpijczyk, który przed rokiem zakończył karierę, nie może żyć bez sportowej adrenaliny. Szkot zmienił rower na samochód i zapowiedział start w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans w 2016 r.

38-letni sportowiec ma już za sobą pierwsze starty w wyścigach samochodowych. W tym roku weźmie udział w mistrzostwach GT Wielkiej Brytanii.

Reklama

- Chciałbym rozwijać swoje umiejętności kierowcy i wznieść się na wyższy poziom w rywalizacji, dlatego planuję start w wyścigu w Le Mans. To moje marzenie, choć wiem, że to wielkie wyzwanie - powiedział Hoy.

24-godzinny wyścig w Le Mans to jedna z najbardziej znanych rywalizacji samochodowych na świecie. W tym roku odbędzie się w dniach 14-15 czerwcu po raz 82. Pierwszy został zorganizowany 26 maja 1923 roku. Początkowo zawodnicy startowali indywidualnie, później zmieniono przepisy, które pozwalały tworzyć zespoły dwu i ostatnio trzyosobowe. Nie ścigano się tylko w 1936 roku oraz w latach 1940-1948. Impreza gromadzi setki tysięcy kibiców.

Podczas igrzysk w Londynie Hoy powiększył swą kolekcję złotych medali olimpijskich z czterech do sześciu (zwyciężył w sprincie drużynowym i keirinie) i w ten sposób został najbardziej utytułowanym brytyjskim sportowcem w historii. Wcześniej pięć złotych krążków miał w dorobku wioślarz Steve Redgrave.

Szkocki torowiec otwiera również klasyfikację brytyjskich multimedalistów olimpijskich. Na podium stawał siedmiokrotnie, tyle samo co inny kolarz Bradley Wiggins, który sięgał po trofea zarówno na torze, jak i na szosie.

Dowiedz się więcej na temat: Chris Hoy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje