Reklama

Reklama

Bradley Wiggins już bez bokobrodów

Zwycięzca tegorocznej edycji Tour de France, czterokrotny mistrz olimpijski i idol Brytyjczyków Bradley Wiggins pozbył się bokobrodów. Wywołało to wśród kibiców burzę na stronach internetowych. Zrobił to, by pozbyć się nachalnych fanów, którzy właśnie dzięki temu bezbłędnie go rozpoznawali.

"To było już bardzo uciążliwe. Nie mogłem ich nawet zasłonić, gdy zakładałem czapkę, więc i tak wszyscy do mnie podchodzili i prosili o autografy. Doszło już do tego, że nie mogłem przejść spokojnie stu metrów. Dlatego zdecydowałem się na ten ruch" - powiedział.

Brytyjczycy zwariowali na punkcie Wigginsa po jego zwycięstwie w najbardziej prestiżowym wyścigu kolarskim na świecie. "Mail on Sunday" napisał wówczas, że rudowłosy kolarz ma "najpopularniejsze bokobrody od czasów Elvisa Presleya".

Gazeta "Sun" z kolei przed jego rywalizacją o medale olimpijskie w Londynie wydrukowała złote bokobrody dla wszystkich, którzy chcieliby je sobie przylepić.

Reklama

W czwartek w Wielkiej Brytanii ukaże się pierwsza autobiografia Wigginsa, wielkiego miłośnika gitar i skuterów. Książka będzie nosić tytuł "My time" (z ang. "mój czas").

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama