Reklama

Reklama

Spięcie Adamka z Cunninghamem po walce

Po kontrowersyjnym zwycięstwie nad Steve’em Cunninghamem Tomasz Adamek przyznał, że chciał w ringu bijatyki, ale jego rywal zamiast na boksie skoncentrował się na ucieczce. Łatwo się domyślić, że te słowa rozzłościły amerykańskiego pięściarza.

- Chciałem większej wojny, ale Steve cały czas biegał i przede mną uciekał. Trafiłem go mocniejszymi ciosami. On ciągle uciekał, a ja musiałem go atakować. Gdybym tego nie robił, mógłbym przegrać - powiedział po walce "Góral".

Reklama

Na ripostę Cunninghama nie trzeba było długo czekać.

- Wiele mówisz o moim bieganiu. Pamiętasz swoją walkę z Chrisem Arreolą? Co niby w niej robiłeś? Nie uciekałeś przed nim? Walczyłem tak samo. Na tym polega boks. Mądrze przeboksowałem walkę. Jeżeli w opinii sędziów tylko uciekałem, to znaczy,  że powinni wylecieć z pracy i nigdy więcej nie oceniać już żadnego pojedynku - podkreślił Amerykanin.

- Różnica jest taka, że w walce z Arreolą było wiele ciosów z obydwu stron, tutaj tego zabrakło - odpowiedział mu Adamek.

W sobotni wieczór po wyrównanej walce, w której lekką przewagę miał Cunningham sędziowie niejednogłośnie przyznali zwycięstwo polskiemu pięściarzowi. Wynik pojedynku wzbudził wiele kontrowersji w świecie boksu. A jakie jest Wasze zdanie na temat wygranej "Górala"?

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Adamek | Steve Cunningham | boks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje