Reklama

Reklama

Denis Szafikow pokonał Jamela Herringa

Denis Szafikow (37-2-1, 20 KO) ostro przetestował i wręcz obnażył kreowanego przez niektórych na nową gwiazdę wagi lekkiej Jamela Herringa (15-1, 8 KO), zadając mu pierwszą porażkę w karierze.

Dużo niższy Rosjanin od początku narzucił pressing. Początkowo olimpijczyk z Londynu w barwach USA dobrze sobie z tym radził i ładnie kontrował, ale w drugiej rundzie dał się zepchnąć. Szafikow trafił lewym sierpowym, niemal natychmiast poprawił prawym i Amerykanin nieoczekiwanie był liczony. W trzecim starciu zainkasował jeszcze dwie kolejne takie "bomby" i ratował się klinczem. Mijały kolejne minuty, a obraz pojedynku się nie zmieniał. Szafikow narzucał swój agresywny styl, obijał na zmianę tułów i głowę przeciwnika, budując przewagę punktową. Co prawda Herring miał swoje momenty i krótkie zrywy, ale generalnie oddawał inicjatywę coraz mocniej.

W dziewiątym starciu kibice oglądali już jednostronne "bombardowanie" i trochę bardziej wrażliwy ringowy niż Gary Rosato miałby przynajmniej kilka pretekstów do zastopowania tej potyczki. Amerykanin dotrwał do przerwy, jednak pół minuty po wznowieniu dziesiątej odsłony, gdy Herring zainkasował kolejny mocny lewy sierp, z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje