Reklama

Reklama

Boks. Devin Haney przywrócony na tron WBC

​Federacja World Boxing Council zaplątała się w sidła własnych, głupich rozporządzeń i powstało spore zamieszanie. Największe w limicie wagi lekkiej. Dziś ogłoszono, że nowym mistrzem jest ponownie Devin Haney (24-0, 15 KO).

Po kolei. Prawdziwy mistrz - Wasyl Łomaczenko (14-1, 10 KO), dostał w połowie grudnia status Franchise Champion (cokolwiek to znaczy...), dzięki czemu nie musi toczyć obowiązkowych obron. Haney został ogłoszony nowym mistrzem, choć wobec poważnej kontuzji barku i operacji włodarze WBC nadali mu ostatecznie tytuł "mistrza w zawieszeniu". A o wakujący tytuł mieli boksować Javier Fortuna (35-2-1, 24 KO) i Luke Campbell (20-3, 16 KO). Pojedynek między nimi zaplanowano na 17 kwietnia w Oxon Hill. Tylko że...

Reklama

Pandemia koronawirusa sprawiła, że wszystkie imprezy trzeba było przenieść na późniejszy termin. Nie wiadomo więc, kiedy Campbell i Fortuna mogliby się spotkać. W takim wypadku Mauricio Sulaiman - prezydent federacji, przywrócił Haneya na tron WBC w limicie 61,2 kg. Zaledwie 21-letni pięściarz z Las Vegas zdążył już wyleczyć bark, powrócić do treningów, więc wrócił również na tron.

To jeszcze nie zostało oficjalnie potwierdzone przez WBC, ale informację tę podał raczej dobrze zorientowany dziennikarz Michael Benson.

Wczoraj informowaliśmy o tym, że zainteresowanie potyczką z Haneyem wyraził sam Łomaczenko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje