Reklama

Reklama

Wimbledon. Janowicz przepadł, jest Hurkacz

Awans do III rundy Wimbledonu to ważny moment w karierze 22-letniego tenisisty z Wrocławia, ale także istotne wydarzenie w polskim męskim tenisie.

Hurkacz jeszcze nie miał takiego osiągnięcia. W turnieju głównym Wielkiego Szlema do tej pory nie wygrał trzech meczów. Przed taką szansą stanął dwukrotnie w ubiegłym roku. Dwa razy - podczas Rolanda Garrosa i US Open - na drodze Polaka w II rundzie stanął Chorwat Marin Czilić.

Reklama

Tym razem grający obecnie na Wimbledonie Hurkacz miał nieco łatwiejsze zadanie. Po pokonaniu w poniedziałek rozstawionego z nr 32. Serba Duszana Lajovicia, zmierzył się z Argentyńczykiem Leonardem Mayerem. Mecz był zacięty i szala przechylała się raz w jedną to drugą stronę, szczególnie w trzecim secie, gdy Polak obronił aż sześć piłek setowych! Ale tenisista z Wrocławia wygrał po blisko trzygodzinnym pojedynku 6-7 (4), 6-1, 7-6 (7), 6-3.

Hurkacz zagra w końcu w III rundzie turnieju Wielkiego Szlema i to tym najbardziej prestiżowym - na trawiastych kortach Wimbledonu. To rzadkość w polskim męskim tenisie. Ostatni raz w tej fazie wielkoszlemowego turnieju zagrał Jerzy Janowicz. Dwa lata temu w Londynie łodzianin pokonał w dwóch pierwszych meczach Denisa Shapovalova i Lucasa Pouille’a, by w III rundzie ulec Benoit Paire’owi. W XXI wieku w Wielkim Szlemie wśród najlepszych 32 zawodników z Polaków oprócz Janowicza grał jeszcze tylko Łukasz Kubot.

Do tej pory wydawało się, że Janowicz i Kubot będą niedościgłym wzorem dla polskich tenisistów, że ich wyniki długo będą nie do powtórzenia. Tak w poprzednim stuleciu myślało się o Wojciechu Fibaku. Tymczasem Hurkacz wykonuje stały postęp i stale nas zaskakuje. Bez wielkiej wrzawy, idąc krok po kroku, zastąpił Janowicza, który przepadł przez kontuzję i zamiłowanie do gier komputerowych, bo Kubot - i to z powodzeniem - wciąż gra w deblu.

A jeszcze rok temu tenisista z Wrocławia grał w eliminacjach turniejów wielkoszlemowych, w końcu zadebiutował w turnieju głównym, wygrał pierwszy mecz, teraz na Wimbledonie jak rutyniarz pokonuje doświadczonego i trudnego przeciwnika jakim był Leonardo Mayer. Jest w III rundzie. O kolejny życiowy rezultat, zagra ze zwycięzcą spotkania Novak Djoković - Denis Kudla. Przed Hurkaczem wielkie wyzwanie, ale on nieraz już pokazał, że prędzej czy później radzi sobie z takimi sprawdzianami.

Olgierd Kwiatkowski

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Hurkacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje