Reklama

Reklama

Puchar Davisa. Argentyńczycy boją się Polaków

Prezes argentyńskiej federacji tenisowej (AAT) Armando Cervone uważa, że Polacy będą trudnym rywalem w 1. rundzie Grupy Światowej przyszłorocznej edycji Pucharu Davisa. Martwi go, że to "Biało-czerwoni" będą gospodarzem meczu. "Los nam nie sprzyjał" - skwitował.

"Gdybyśmy grali u siebie, to byłaby zupełnie inna historia. Mamy solidny zespół, ale losowanie nam nie pomogło. Szklanka jest do połowy pełna" - zaznaczył Cervone, cytowany przez portal La Nacion. 

W podobny tonie wypowiadał się wiceszef AAT Daniel Fidalgo. "Polacy to trudniejszy rywal niż Belgowie, z którymi graliśmy ostatnio w półfinale. Bardzo chcieliśmy teraz wystąpić u siebie, ale nic z tego. Przeciwnicy, grając u siebie, będą mieli do dyspozycji wszystkich tenisistów..." - narzekał.

Drużyny te po raz pierwszy zmierzą się w Pucharze Davisa i o wyborze gospodarza decydowało dodatkowe losowanie, które okazało się szczęśliwe dla debiutujących w 16-zespołowej elicie biało-czerwonych. Podopieczni kapitana Radosława Szymanika cztery ostatnie spotkania rozgrywali w kraju.

Reklama

Dziennikarz La Nacion Sebastian Fest zwrócił uwagę, że na początku marca w Polsce będzie jeszcze prawdopodobnie bardzo zimno. Zakłada on też, że Polacy - wzorem poprzednich pojedynków - wybiorą szybką, twardą nawierzchnię, która będzie sprzyjać poszczególnym zawodnikom. Jego zdaniem, pozycja w rankingu ATP Jerzego Janowicza i Michała Przysiężnego jest "zakłamana".

"Janowicz to mierzący 203 cm olbrzym ważący 91 kilo. Trzy lata temu był 14. rakietą świata, dotarł do finału prestiżowego turnieju w Paryżu i półfinału Wimbledonu. Potężnie serwuje, ale w ostatnich latach jest bardzo nieregularny. Przysiężny z kolei został bohaterem w ostatni weekend, gdy zapewnił swojej reprezentacji zwycięstwo w barażu nad Słowacją 3:2, dające pierwszy w historii awans do Grupy Światowej" - scharakteryzował Fest.

Na portalu podkreślono też, że mocnym punktem u biało-czerwonych są debliści - Łukasz Kubot i Marcin Matkowski.

Przedstawiciele władz AAT potwierdzili, że kapitanem drużyny narodowej pozostanie Daniel Orsanic. Cervone z optymizmem wypowiadał się także na temat szans na powrót do reprezentacji walczącego z kontuzjami Juana Martina del Potro. Triumfator US open z 2009 roku w ostatnich latach przeszedł trzy operacje nadgarstka.

"Bierze już udział w treningach ogólnych, a niedługo powinien też chwycić za rakietę. Powinno to nastąpić pod koniec miesiąca. Czy jest możliwe, że Martin pojedzie z nami do Polski? Tak, ale nie wszystko jest uzależnione od jego obecności. Jego występ zależeć będzie od tego, czy będzie w stanie rywalizować. Na pewno dobrze byłoby mieć go w zespole" - przyznał szef AAT. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL