Reklama

Reklama

Nadal wygrywa po ciężkim boju

Bardzo ciężki mecz ma za sobą Rafael Nadal, który w pierwszej rundzie wygrał 3-1 z Francisco Cerundolo. Argentyńczyk sprawił ogromne problemy hiszpańskiemu mistrzowi, który jednak w kluczowym momencie pokazał klasę i będzie grał dalej w tegorocznym Wimbledonie.

Nadal w ostatnich tygodniach nie ukrywał, że miał wiele wątpliwości dotyczących dalszej gry, wszystko z powodu kontuzji stopy. Hiszpan przeszedł jednak zabieg, który mocno pomógł mu w uśmierzeniu bólu, co pozwoliło na wystartowanie w Wimbledonie. Na londyńskiej trawie 36-latek chce zdobyć swój kolejny wielkoszlemowy skalp.

Powrót po trzech latach

Nadal wrócił na trawiastą nawierzchnię po niemal trzech latach przerwy. Argentyńczyk od początku chciał pokazać, że ma zamiar jak najmocniej utrudnić rywalowi wtorkowe popołudnie. 

Swój pierwszy gem serwisowy w meczu wygrał do zera. W kolejnym zabrakło mu jednak precyzji i po dwóch dosyć prostych błędach po raz pierwszy w tym meczu dał się przełamać. Hiszpan nie zdołał pójść jednak za ciosem i Argentyńczyk błyskawicznie zyskał przełamanie powrotne, co pozwoliło mu sprawnie odrobić stratę do rywala.

Reklama

Mały strach mógł zajrzeć w oczy Nadalowi przy stanie 4-4, kiedy musiał bronić trzech break pointów. Ostatecznie jednak Hiszpan nie dał się przełamać, skutecznie się obronił i postawił pod ścianą rywala. To był kluczowy moment pierwszego seta, bo Nadal przyspieszył i to pozwoliło mu zgarnąć całą partię.

Nadal znów ucieka w końcówce

Drugi set rozpoczął się od pokazu siły serwujących. Najpierw Nadal wygrał swoje podanie do 15, potem Cerundolo odpowiedział wygraną bez straty punktu, co po chwili powtórzył też jego zdecydowanie bardziej doświadczony rywal.

Gra cios za cios trwała do szóstego gema. Przy serwisie Cerundolo i stanie 40-40 oglądaliśmy najdłuższą wymianę tego meczu. Po blisko 30 odbiciach Argentyńczyk się pomylił i dał Nadalowi szansę na ważne przełamanie, które po chwili także mu sprezentował trafiając w siatkę.

Hiszpan z tych prezentów skrzętnie skorzystał. Co prawda Cerundolo zdołał obronić pierwsze piłki setowe, ale już przy serwisie przeciwnika zrobić mógł bardzo mało i Nadal zapisał na swoim koncie również drugą partię.

Argentyńczyk nie miał zamiaru odpuścić i ambitnie walczył mimo ciężkiej sytuacji. Znamienny był gem przy stanie 2-1 dla Nadala w trzecim secie, gdzie Cerundolo groziło wypuszczenie seta już na samym jego początku. Wtedy zagrał on jednak perfekcyjnego wręcz gema, przełamując Nadala bez straty choćby punktu.

Dobrze oglądało się walkę Cerundolo, który robił wszystko, by zostać w tym meczu. Zaatakował Nadala jego bronią i w końcówce trzeciego seta przełamał Hiszpana, wychodząc na prowadzenie 5-3. Po chwili poszedł za ciosem i zgarnął trzeciego seta, pokazując Nadalowi, że ma zamiar jeszcze trochę pograć tego popołudnia.

Arcytrudna przeprawa Nadala

Fantastycznego gema, najlepszego w tym meczu, oglądaliśmy noczątku czwartego seta. Cerundolo pokazał kawał gry w defensywie i już w zasadzie schodził do boksu, myśląc, że przełamał rywala bez straty punktu, wtedy jednak skutecznego challenge`u użył Nadal. Dołożył do tego dwa kapitalne serwisy i ze stanu 0-40, szybciutko zrobiło się 40-40. Do równowagi wracaliśmy jeszcze kilkukrotnie, ale ostatecznie grę nerwów wygrał Argentyńczyk, jeszcze mocniej pokazując swoje ambicje w tym meczu.

Po tym gemie wyglądało, że z Nadala mocno uszło powietrze i tworzy się wielka szansa dla 13 lat młodszego Cerundolo. Hiszpan wtedy jednak pokazał klasę, odrodził się i odrobił przełamanie, wyrównując stan seta na 4-4. To był moment zwrotny, bo po chwili Nadal dołożył przełamanie i po bardzo ciężkiej przeprawie zameldował się w drugiej rundzie, gdzie zagra z Ricardasem Berankisem z Litwy.

Rafael Nadal 3-1(6-4, 6-3, 3-6, 6-4) Francisco Cerundolo

Wyniki pozostałych meczów pierwszej rundy

Mikael Ymer (Szwecja) - Daniel Altmaier (Niemcy) 6:3, 7:5, 7:5
Cristian Garin (Chile) - Elias Ymer (Szwecja) 6:3, 7:5, 6:4
Mackenzie McDonald (USA) - Nuno Borges (Portugalia, 14) 6:4, 6:4, 7:6 (7-3)
Reilly Opelka (USA, 15) - Carlos Taberner (Hiszpania) 7:6 (7-5), 6:4, 6:4
Steve Johnson (USA) - Grigor Dimitrow (Bułgaria, 18) 4:6, 5:2 i krecz Dimitrowa
Alex de Minaur (Australia, 19) - Hugo Dellien (Boliwia) 6:1, 6:3, 7:5
Marcos Giron (USA) - Holger Rune (Dania, 24) 6:3, 7:5, 6:4
Jenson Brooksby (USA, 29) - Michaił Kukuszkin (Kazachstan) 6:3, 6:2, 6:3
Sebastian Baez (Argentyna, 31) - Taro Daniel (Japonia) 6:4, 6:4, 7:5
Ryan Peniston (W. Brytania) - Henri Laaksonen (Szwajcaria) 6:4, 6:3, 6:2
Hugo Grenier (Francja) - Marc-Andrea Huesler (Szwajcaria) 6:3, 7:6 (7-0), 6:7 (5-7), 2:6, 6:4
David Goffin (Belgia) - Radu Albot (Mołdawia) 6:2, 6:2, 7:6 (7-5)
Richard Gasquet (Francja) - Joao Sousa (Portugalia) 7:6 (9-7), 6:2, 4:6, 4:6, 6:3
Nick Kyrgios (Australia) - Paul Jubb (W. Brytania) 3:6, 6:1, 7:5, 6:7 (3-7), 7:5 A
lex Molcan (Słowacja) - Pedro Martinez (Hiszpania) 4:6, 6:4, 6:4, 6:1
Ricardas Berankis (Litwa) - Sam Querrey (USA) 6:4, 7:5, 6:3
Christian Harrison (USA) - Jay Clarke (W. Brytania) 7:6 (7-3), 6:1, 7:6 (8-6)
Benjamin Bonzi (Francja) - Zdenek Kolar (Czechy) 6:3, 6:3, 6:1
Hugo Gaston (Francja) - Alexei Popyrin (Australia) 6:2, 4:6, 0:6, 7:6 (7-3), 6:3
Jack Sock (USA) - Bernabe Zapata Miralles (Hiszpania) 7:6 (8-6), 6:4, 6:4
Jordan Thompson (Australia) - Roberto Carballes Baena (Hiszpania) 6:4

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL