Reklama

Reklama

HC GKS Katowice wraca na swoje lodowisko

Wtorkowy zaległy mecz hokejowej ekstraligi między HC GKS i Naprzodem Janów powinien być ostatnim, jaki katowiczanie rozegrają na lodowisku rywala w roli gospodarza. W piątek mają podjąć bytomską Polonię już na swojej tafli obok "Spodka".

Katowickie derby zgodnie z terminarzem miały zostać rozegrane 5 października, potem 11 listopada.

Reklama

"Gieksa" korzystała z obiektu w Katowicach-Janowie, ponieważ lodowisko przy Spodku cały czas nie było gotowe. Podczas wrześniowych mistrzostw świata siatkarzy urządzono w nim centrum prasowe i salę konferencyjną.

HC jest na razie bezapelacyjnie najgorszym zespołem w ekstralidze. W 19 spotkaniach katowiczanie, którzy zaczęli sezon grając tylko dwoma piątkami, doznali kompletu porażek, a ich bilans bramkowy to 23-213. Najbliżej korzystnego wyniku GKS był w meczu z JKH Jastrzębie przegranego tylko 1-2.

- Od czwartku powinniśmy trenować u siebie, głęboko wierzę, że dzień później zagramy przed własną publicznością. To na pewno pomoże drużynie. Niezależnie od tej przeprowadzki widać, że nasz zespół pod kierunkiem trenera Roberta Spisaka (Słowak pracuje od 5 listopada) gra coraz lepiej - powiedział wiceprezes klubu Dariusz Domogała.

W jeszcze gorszej sytuacji "lokalowej" są hokeiści piątkowego rywala GKS-u, czyli Polonii. Też "tułają" się po obcych lodowiskach z racji remontu dachu nad swoim.

Dowiedz się więcej na temat: HC GKS Katowice | Polonia Bytom | Naprzód Janów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje