Reklama

Reklama

Zwycięstwo "Słońc", najskuteczniejszy Gortat

Marcin Gortat zdobył 20 punktów i miał 10 zbiórek, a jego zespół Phoenix Suns pokonał na wyjeździe Sacramento Kings 109:100 we wtorkowym meczu koszykarskiej ligi NBA. Gospodarzom nie pomogła bardzo dobra postawa DeMarcusa Cousinsa - 41 pkt, 12 zbiórek.

Polak spędził na parkiecie ponad 31 minut, trafił siedem z 11 rzutów z gry oraz wykorzystał sześć z siedmiu wolnych. Zapisał na koncie też dziesięć zbiórek, w tym dziewięć w defensywie oraz po dwa przechwyty, bloki i straty. Gortat został dwukrotnie zablokowany, zaś po szóstym faulu musiał przedwcześnie opuścić boisko. Wcześniej to mu się zdarzyło w grudniu 2010 roku, jeszcze w barwach Orlando Magic.

W ekipie "Słońc" wyróżnił się też kanadyjski rozgrywający Steve Nash - 18 pkt i 12 asyst oraz rezerwowy Michael Redd 16 pkt. Wśród pokonanych najlepsi byli Cousins i "pierwszoroczniak" Isaiah Thomas (25 pkt, siedem asyst).

Reklama

Koszykarze z Phoenix z bilansem 27-26 wciąż zajmują dziesiąte miejsce w Konferencji Zachodniej. W środę zagrają z plasującą się na dziewiątej pozycji drużyną Utah Jazz (28-26). Do play off awansuje osiem klubów. Na razie na tej lokacie sklasyfikowani są zawodnicy Houston Rockets (29-25).

Koszykarze Miami Heat pokonali u siebie Philadelphia 76ers 99:93 i jako trzeci zespół zapewnili sobie start w fazie play off NBA. Wcześniej awansowali Chicago Bulls oraz Oklahoma City Thunder.

Drużynę Heat, która do meczu przystąpiła bez kontuzjowanego (kolano) Dwyane Wade'a, do sukcesu poprowadził LeBron James. 41 punktów to jego rekord sezonu. W czwartej kwarcie uzyskał 14 kolejnych punktów. Wśród gości wyróżnił się Evan Turner - 26 pkt.

Indiana Pacers odrobili we własnej hali 17 punktów straty i pokonali New York Knicks 112:104. Danny Granger rzucił dla gospodarzy 27 punktów, a Paul George - 18. Wśród pokonanych wyróżnił się Carmelo Anthony, który zaliczył double-double - 39 punktów (rekord osobisty sezonu) oraz 10 zbiórek. Nowojorczycy przyjechali na mecz bez kontuzjowanych Amare Stoudemire'a (plecy) oraz Jeremy'ego Lina (kolano).

Dramatyczny mecz rozegrali w Los Angeles tamtejsi Lakers z New Jersey Nets. "Jeziorowcy" roztrwonili 17-punktową przewagę i dopiero w końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść 91:87. Sukces na 6,8 s przed końcową syreną zapewnił im lider drużyny Kobe Bryant, rzucając za trzy punkty. W sumie zdobył 24 "oczka" i miał 12 zbiórek.

Wyniki wtorkowych meczów koszykarskiej ligi NBA:

Cleveland Cavaliers - San Antonio Spurs 90:125

Indiana Pacers - New York Knicks 112:104

Toronto Raptors - Charlotte Bobcats 92:87

Detroit Pistons - Orlando Magic 102:95

Miami Heat - Philadelphia 76ers 99:93

Memphis Grizzlies - Golden State Warriors 98:94

Sacramento Kings - Phoenix Suns 100:109

Los Angeles Lakers - New Jersey Nets 91:87

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje