Reklama

Reklama

Lekkoatletyka. Maraton w Londynie tylko dla elity

​Maraton w Londynie odbędzie się, ale tylko dla elity - poinformowały brytyjskie media. Ze względu na pandemię koronawirusa zrezygnowano z masowości imprezy. Start zaplanowano na 4 października, a wystąpić mają m.in. Eliud Kipchoge i Kenenisa Bekele.

To jeden z najbardziej prestiżowych biegów maratońskich na świecie. Co roku zbierał na starcie ok. 40 tys. zawodników. W tym roku zmieniono nie tylko formułę, ale i trasę rywalizacji. Okrążenia wokół Parku Centralnego będą mniejsze, a kibice będą mogli śledzić zmagania tylko częściowo.

Reklama

Wcześniej organizatorzy sugerowali, że impreza może zostać całkowicie odwołana, ale dali sobie czas do 7 sierpnia, by podjąć ostateczną decyzję. Ta - jak informują media na Wyspach - została już podjęta i jeszcze w czwartek ma zostać oficjalnie ogłoszona. Bieg się odbędzie, ale jedynie dla elity, czyli zaproszonych zawodników. Na starcie - tak jak wcześniej zapowiadano - mają stanąć najszybsi maratończycy w historii, czyli Kipchoge i Bekele.

Pierwotnie maraton w Londynie miał się odbyć 26 kwietnia. Jednak z powodu pandemii koronawirusa termin został zmieniony na 4 października.

Impreza w Londynie jest ostatnią z kalendarza World Marathon Majors, która nie została odwołana. Wcześniej taką decyzję podjęli organizatorzy maratonów w Bostonie, Berlinie, Nowym Jorku i Chicago.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje