Reklama

Reklama

Czesław Lang: Sukces napędza sukces

Czesław Lang - organizator największego w Polsce wyścigu kolarskiego Tour de Pologne - zalicza mijający rok do najbardziej udanych w historii. Wicemistrz olimpijski z Moskwy (1980 r.) w wyścigu ze startu wspólnego podkreśla, że na tę opinię wpłynęły nie tylko sukcesy w kolarstwie - zwycięstwo Rafała Majki w 71. Tour de Pologne i zdobycie mistrzostwa świata przez Michała Kwiatkowskiego w Ponferradzie. Z Czesławem Langiem rozmawiał Krzysztof Kuzak.

Panie Czesławie, można powiedzieć, że to był wspaniały rok nie tylko dla polskiego kolarstwa, ale w ogóle dla polskiego sportu.

Czesław Lang: - Tak jestem naprawdę szczęśliwy.

Czy dyscypliny sportu, zawodnicy nakręcają się wzajemnie? Zaczęło się rewelacyjnie od igrzysk olimpijskich w Soczi - złote medale Kamila Stocha, Zbigniewa Bródki. Mistrzostwo świata siatkarzy - tutaj w Polsce. Już po tych sukcesach kolarskich. Cały czas Polacy mieli okazję do świętowania triumfów.

- Na pewno jak jest sukces, to on się przekłada na kolejne. Jest taki przykład dobry do naśladowania, jest taka dodatkowa motywacja. I w głowach zawodników rodzi się taka myśl: Jak oni mogli, to dlaczego ja nie mogę, dlaczego my nie możemy? I jeżeli są sukcesy, to one przekładają się w sporcie na inne dyscypliny. Zaczynając organizować Tour de Pologne w nowej formule wiedziałem, że mamy imprezę, która rośnie cały czas rangą, aż dotarliśmy do tej kolarskiej Ligi Mistrzów. Brakowało nam ciągle - tak jak kiedyś powiedziałem: Mamy piękny teatr, brakuje nam aktorów. I aktorzy się pojawili - tak jak Michał Kwiatkowski, jak Rafał Majka. Całe pokolenie młodych zawodników - Poljański, Paterski, Gołaś. Myślę, że dobre czasy dla kolarstwa dopiero się zaczynają. Polscy kolarze dobili się do tej czołówki. Brakowało nam bardzo tych wyników. To był jeden z najlepszych sezonów w tej nowej formule kolarskiej, kiedy jesteśmy już zawodowym peletonem. Goniliśmy ten zawodowy peleton, dogoniliśmy goi teraz już jesteśmy w ścisłej czołówce.

Co w takim wyścigu jak Tour de Pologne można jeszcze poprawić? Czym by Pan chciał zaskoczyć kibiców?

- Na pewno tutaj najwięcej do zaskoczenia mają kolarze. Widzimy jak Polacy wygrywają. Jak Rafał Majka wygrał dwa etapy. To są największe emocje jakie można dać, ale my na pewno będziemy dokładali jeszcze etapów górskich. Będziemy szukali nowych miejscowości przez, które będziemy przejeżdżali. Może za dwa lata start poza granicami Polski. Ciągle staramy się uatrakcyjnić ten wyścig. Może dojdzie do Tour de Pologne dla kobiet. Może będziemy zaczynali lub kończyli TdP dla kobiet, ponieważ kolarstwo kobiece również bardzo mocno się rozwija i warto o tym pomyśleć, aby dać szanse kobietom, by mogły startować w naszym narodowym wyścigu.

Pan (Moskwa, 1980) i Mieczysław Nowicki (Montreal, 1976) jesteście jedynymi medalistami olimpijskimi w wyścigu ze startu wspólnego. Jest brązowy i srebrny medal. Czekamy na złoto.

- Michał Kwiatkowski szczególnie jest takim kolarzem klasycznym, jednodniowym. Ma niesamowity zmysł. Myślę, że takie wsparcie drużyny jakie ma - co pokazali podczas mistrzostw świata - ja dawno nie widziałem w taki stylu wygranych mistrzostw - daje szanse na to, aby myśleć o sięgnięciu po złoto.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy