Za Igą Świątek udana inauguracja sezonu 2025. Chociaż tym razem Polce nie udało się wywalczyć kompletu zwycięstw w singlowej rywalizacji na United Cup, to jednak trzeba otwarcie przyznać, że tym razem miała ku temu zdecydowanie trudniejsze zadanie. Pokonała po drodze m.in. Karolinę Muchovą, Katie Boulter i Jelenę Rybakinę. Cieszyła zwłaszcza wygrana w potyczce z reprezentantką Kazachstanu, bowiem zawodniczki mierzyły się ze sobą w teoretycznie gorszych warunkach z perspektywy raszynianki, na dość szybkiej nawierzchni w Sydney. A jak wiemy, z mistrzynią Wimbledonu 2022 nigdy Idze nie grało się łatwo. Jedyną przegraną nasza zawodniczka zanotowała w starciu z Coco Gauff, gdzie dało o sobie znać także zmęczenie całą wymagającą rywalizacją w drużynowych rozgrywkach. Później Świątek odpoczywała przez kilka dni. O regeneracji wspominał także jej trener - Wim Fissette. 23-latka wykorzystała trochę wolnego i relaksowała się m.in. na plaży. Teraz jednak wchodzi już powoli w rytm Australian Open. Ma już za sobą pierwsze treningi na kortach w Melbourne, a szczególnie wartościowy okazał się ten dzisiejszy, gdy po drugiej stronie siatki znalazła się Qinwen Zheng. Wspólne zajęcia z zawodniczką, która pokonała Polkę w półfinale igrzysk olimpijskich w Paryżu, a później sięgnęła po złoty medal, to już niemal stały element przy okazji wielkich imprez. Wczoraj około godz. 10:00 czasu polskiego organizatorzy turnieju ogłosili, że obie tenisistki potrenują ze sobą na Rod Laver Arena przez 90 minut, a fani będący na miejscu mogą obejrzeć to z trybun zupełnie za darmo. Iga Świątek znów trenowała z Qinwen Zheng. Solidne przetarcie przed Australian Open Zawodniczki pojawiły się na korcie około godz. 2:00 czasu polskiego. Od początku narzucały sobie wysoką intensywność gry i testowały różne warianty. Na zarejestrowanych obrazkach które krążą po platformie X można dostrzec, że obie starały się przejmować inicjatywę i wymuszać błędy na przeciwniczce. Jeden z urywków zamieścił także oficjalny profil Roland Garros. Osoby zajmujące się paryskim Szlemem również są obecne w Australii i śledzą poczynania tenisistek. Dla Igi jest to z pewnością bardzo dobre przetarcie przed startem rywalizacji w Melbourne. Trening z mocno uderzającą i dobrze serwującą rywalką to przydatna kwestia w tych dość szybkich warunkach, jakie panują w stolicy stanu Wiktoria. Świątek rozpocznie Australian Open w poniedziałek lub wtorek. Wtedy bowiem odbędą się mecze w dolnej części kobiecej drabinki. W pierwszym spotkaniu raszynianka zmierzy się z Kateriną Siniakovą, czyli inną mistrzynią olimpijską z Paryża, tyle że w grze mieszanej. Czeszka triumfowała w duecie z Tomasem Machacem. Znamy już za to plan gier na niedzielę. W premierowy dzień zmagań zobaczymy m.in. Arynę Sabalenkę, która zmierzy się na Rod Laver Arena ze Sloane Stephens nie przed godz. 9:00 czasu polskiego. Nas jednak najbardziej będzie interesować starcie z udziałem Mai Chwalińskiej. To nasza jedyna reprezentantka, która rozegra swój pojedynek tego dnia. Przeciwniczką tenisistki klubu BKT Advantage Bielsko-Biała będzie Jule Niemeier, którą pokonała w 2023 roku podczas imprezy rangi WTA 125 w Kozerkach. Oby i tym razem sytuacja potoczyła się podobnie.