Reklama

Reklama

Tragedia w Formule 2. Anthoine Hubert zginął po wypadku na torze w Spa

Francuski kierowca Anthoine Hubert zginął w wyniku obrażeń, jakie odniósł w koszmarnym wypadku na torze w Spa podczas sobotniego wyścigu Formuły 2.

Hubert uczestniczył w potwornym wypadku i niestety potwierdziły się najgorsze obawy.

Reklama

Do tragicznej kraksy doszło na drugim okrążeniu, na szczycie Raidillon. Hubert próbował ominąć obracający się bolid Giuliano Alesiego i uderzył w ścianę. Gdy jego samochód się od niej odbił, wpadł w niego bolid Juana Manuela Correi. Auto Huberta zostało po prostu przecięte na dwie części.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy!

Wyścig natychmiast został przerwany i szybko ogłoszono, że nie zostanie wznowiony.

Pojawiały się różne, sprzeczne informacje o stanie zdrowia kierowców. W końcu Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Hubert zmarł o godz. 18.35.

"Juan-Manuel Correa (USA), jest w stanie stabilnym" - dodano w oświadczeniu.

Internetowe wydanie francuskiego dziennika "L’Équipe" poinformowało, że Correa ma złamane nogi.

Anthoine Hubert miał 22 lata. Karierę rozpoczynał we francuskiej Formule 4. W 2013 roku zdobył jej mistrzostwo. Przed rokiem trafił do Akademii Ranault, gdzie miał przygotowywać się do walki o angaż w Formule 1. W obecnym sezonie startował w zespole BWT Arden i był ósmy w klasyfikacji generalnej Formuły 2.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Anthoine Hubert | Formuła 2 | wypadek | spa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje