To Im Prezydent i Prezes PKOl chcieli się pokłonić

Prezydent RP Lech Kaczyński, wielka postać polskiego sportu, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Piotr Nurowski i inne 94 osoby nie żyją. Lecieli do Katynia, aby pokłonić się m.in. wielkim polskim sportowcom, bohaterom zamordowanym przez Sowietów...

Czym byłby naród bez pamięci? Pamięci o swoich bohaterach. Oto sylwetki uczestników Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, Amsterdamie, Los Angeles i Berlinie, a także w St. Moritz i Lake Placid, którzy zginęli z rąk oprawców NKWD:

Józef Bilewski-Baran

Reklama

Kapitan Wojska Polskiego. Przyszedł na świat w powiecie rzeszowskim - w Racławówce w 1899 roku. Uczestnik walk o niepodległość w latach 1918-1920. Lekkoatleta, specjalizujący się w rzucie dyskiem, młotem i pchnięciu kulą.

Startował w Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie w 1928 r., gdzie w rzucie dyskiem zajął 18. miejsce. W 1932 r. był kierownikiem polskiej ekipy lekkoatletycznej podczas IO w Los Angeles. Był działaczem PZLA i PKOl, autorem podręczników sportowych.

W 1939 r. został zmobilizowany do 27. Pułku Artylerii Lekkiej we Włodzimierzu Wołyńskim. Zginął w 1940 r. w Katyniu.

Wojciech Bursa

Kapitan WP, przyszedł na świat w powiecie sanockim - w Bukowsku w 1895 r. Był pracownikiem Komendy Głównej Związku Strzeleckiego w Warszawie. Podczas IO w Berlinie w 1936 r. rywalizował w strzeleckiej kategorii - pistolecie szybkostrzelnym. Zginął w Katyniu.

Zdzisław Kawecki-Gozdawa

Rotmistrz, urodzony w 1902 r. w Husiatynie na Podolu, jeden z najlepszych polskich jeźdźców, startował w drużynowym Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego na IO w 1936 r. w Berlinie.

Kawecki-Gozdawa rywalizował - na koniu Bambino - wspólnie z Sewerynem Kuleszą (koń Tośka, rezerwowy, gdyż Ben Hur przyjechał do stolicy III Rzeszy, ale z kontuzją) i Henrykiem Leliwą-Roycewiczem (Arlekin III). Cóż to była za walka z Niemcami! Po pierwszym dniu Polacy byli na 3. miejscu, a Niemcy dopiero na 7. W krosie sędzia fatalnie się pomylił (panuje opinia, że specjalnie, aby wygrali oficerowie Wehrmachtu) i Leliwa-Roycewicz musiał nadrabiać cztery kilometry. Na dodatek miał pecha, gdyż jego Arlekin III wpadł do sadzawki (na zdjęciu właśnie ta sytuacja).

Ostatecznie Polacy zajmują drugie miejsce, a Niemcy pierwsze, co spotyka się z entuzjazmem hitlerowskiej propagandy. To był jeden z sześciu medali polskiej ekipy na IO w Berlinie.

Jakże dramatycznie ułożyły się losy naszej "srebrnej" drużyny WKKW.

Major Kulesza walczył we wrześniu 1939 r. jako dowódca 1. Szwadronu 7. Pułku Ułanów Lubelskich, a wojnę spędził w oflagu w Murnau. Po wyzwoleniu znalazł się w armii generała Andersa, a później szkolił jeźdźców w Kanadzie i USA. Zmarł w 1983 r. w Los Angeles.

Major Leliwa-Roycewicz w 1939 r. walczył w składzie 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich. 27 września ranny w starciu z Sowietami - jak pisze Bogdan Tuszyński - "Cudem ucieka z pola walki, po czym w kobiecym przebraniu ucieka ze szpitala w Stryju - wszyscy oficerowie pułku zginęli w Katyniu". Po leczeniu w Krakowie, od 1941 r. współtworzy Armię Krajową w Warszawie, zostając dowódcą batalionu "Kiliński". W czasie Powstania Warszawskiego ciężko ranny. Po wojnie aresztowany przez UB i więziony przez sześć lat! W 1957 r. zrehabilitowany, co umożliwiło mu powrót do jeździectwa. Zmarł w Warszawie, w 1990 r.

Rotmistrz Kawecki-Gozdawa w czasie berlińskiego konkursu spadł z konia i mocno się potłukł. Półprzytomny dotarł do mety. Zdaniem świadków zatrzymał się przed jej przekroczeniem, zamroczony wcześniejszym upadkiem. Dopiero okrzyki rodaków spowodowały, że ją przekroczył. W wrześniu 1939 r. był zastępcą dowódcy szwadronu Pionierów, Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Jako jeniec trafił do Kozielska, a stamtąd do Katynia, gdzie zginął w kwietniu 1940 r. - od strzału w potylicę.

Ten sposób mordowania upowszechnił upiorny Wasilij Błochin, który - jako szef służby wartowniczej i gospodarczej NKWD - przy egzekucjach zrezygnował z rewolwerów Nagant. Zdaniem Błochina zbyt szybko się nagrzewały - postawił na niemieckiego Walthera PP.

Marian Spoida

Urodził się w 1901 r. w Poznaniu. Walczył z Sowietami w 1920 r. Pokochał piłkę nożną - w latach 1922-28 wystąpił aż 14 razy z Białym Orłem na piersi. Jedno z tych spotkań miało swoje szczególne miejsce w historii - 26. maja 1924 r. zagraliśmy przeciwko Węgrom na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Kapitan związkowy Adam Obrubański - też zastrzelony w Katyniu - i trener Gyula Biro z Węgier wystawili Spoidę, jako najmłodszego w naszej ekipie. Jak podaje Andrzej Gowarzewski w "Biało-czerwonych 1921-2001" na Stade Bergeyre miał wówczas 23 lata i 143 dni. Przegraliśmy 0-5, ale zaakcentowaliśmy powrót państwa polskiego na arenę międzynarodową.

Spoida był bardzo ceniony przez legendarnego kapitana związkowego Józefa Kałużę. To właśnie Spoida - obok Tadeusza Forysia - asystował Kałuży w przygotowaniach reprezentacji do pierwszego meczu w finałach mistrzostw świata w 1938 roku. W Strasbourgu 5. czerwca 1938 r. Polska stoczyła fenomenalny bój z Brazylią, przegrywając dopiero po dogrywce 5-6. Jesienią 1938 r. Spoida samodzielnie - w zastępstwie Kałuży - poprowadził drużynę narodową w meczu z Łotwą w Rydze.

Jako żołnierz 6. Batalionu Telegraficznego wziął udział w kampanii wrześniowej. 25 września dostał się do niewoli sowieckiej. Jego nazwisko znalazło się na liście NKWD 035/1 z 16. kwietnia 1940 r. - pozycja 95, tp 3051. Na jej podstawie trafił do lasku katyńsiego...

Roman Bocheński

Urodził się w 1910 r. w Gliniance (powiat Mińsk Mazowiecki). Najlepszy polski pływak okresu przedwojennego -17-krotny mistrz Polski, wielokrotny rekordzista. Jego wynik na 100 metrów stylem dowolnym - 1.00,4 min z 1930 r. przetrwał jako rekord Polski aż 20 lat. W Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 r. wystartował już u schyłku kariery - w sztafecie 4 razy 200 metrów stylem dowolnym (nasza ekipa zajęła 5. miejsce).

W sierpniu 1939 r. był w Monte Carlo - na akademickich mistrzostwach świata. Po przerwaniu zawodów podróżował do Polski przez Włochy, Jugosławię i Rumunię. Wybuch wojny zastał go w Bukareszcie. 2. września 1939 r. przekroczył granicę rumuńsko-polską w Zaleszczykach. Trafił do niewoli sowieckiej w nieznanych okolicznościach. Znalazł się w Starobielsku - wyroki na jeńcach z tego obozu wykonywano w gmachu NKWD w Charkowie, a trupy grzebano w Piatichatkach.

Stanisław Urban

Urodził się w 1907 r. w Warszawie. Handlowiec, który był wspaniałym wioślarzem - uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w 1928 r. w Amsterdamie i w 1932 r. w Los Angeles. W 1928 r. startował w "ósemce" (4. miejsce), a w 1932 r. w "czwórce" ze sternikiem.

Działacz wioślarski, inżynier Eugeniusz Lenartowicz tak go scharakteryzował: "Bez wytchnienia prze do przodu i jest siłą motoryczną każdej załogi". W eliminacjach w Los Angeles polska osada w składzie z "Bulbą", jak koledzy nazywali Urbana, zajmuje pierwsze miejsce. W finale ostatecznie 3. miejsce, sięgając po brązowy medal!

W Paryżu w 1924 r. zdobyliśmy tylko dwa medale, w Amsterdamie w 1928 r. już pięć, a na Igrzyskach Olimpijskich w USA medal wioślarskiej "czwórki ze sternikiem" był jednym z siedmiu "krążków".

Jako podporucznik rezerwy uczestniczył w kampanii wrześniowej, aby znaleźć się w obozie w Kozielsku. Zginął w Katyniu.

Aleksander Kowalski

Urodził się w 1902 r. w Warszawie. Był najpierw urzędnikiem, a później bankowcem, ale jego prawdziwą pasją był hokej na lodzie. W barwach AZS Warszawa pięć razy wywalczył mistrzostwo Polski. W latach 1926-32 31 razy zagrał w reprezentacji - w tym na dwóch Igrzyskach Olimpijskich - w 1928 r. w St. Moritz, a także w 1932 r. w Lake Placid. W 1930 r. ten obrońca o świetnych warunkach fizycznych został powołany do reprezentacji Europy na mecz z Kanadą. W kampanii wrześniowej służył w 13. Dywizji Piechoty w Równem. Trafił do Kozielska, skąd ostatnią kartkę pocztową do rodziny wysłał 11. lutego 1940 r. Stracony przez Sowietów w Katyniu.

Franciszek Brożek

Podpułkownik WP, urodzony 23 sierpnia 1890 r. w Krakowie. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, dwukrotnie ranny. Był zawsze na pierwszej linii - dostał się do niewoli. Po powrocie służył w wojsku - w 1939 r. w Korpusie Ochrony Pogranicza w Iwieńcu (województwo nowogrodzkie). W 1907 r. grał w piłkę w barwach Wisły jako bramkarz. W tomie Andrzeja Gowarzewskiego "Kolekcja klubów - Wisła" jest na zdjęciu - między innymi z Janem Weyssenhoffem. Inną jego pasją było strzelectwo. Był członkiem drużyny, która reprezentowała Polskę na Igrzyskach Olimpijskich w 1924 r. w Paryżu. Zamordowany w gmachu NKWD w Charkowie.

Zdzisław Dziadulski

Podpułkownik, urodzony 5 grudnia 1896 r. w Krakowie. Walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Uwielbiał konie - startował w konkursie skoków indywidualnych na koniu Zefer na IO w Paryżu w 1924 r. W 1928 r. w Amsterdamie był rezerwowym.

Zamordowany w Charkowie.

Stanisław Świętochowski

Urodzony 4 sierpnia 1899 r. w Warszawie. Był polskim dyplomatą we Francji i w Niemczech. W wojnie polsko-bolszewickiej ranny pod Rembertowem. Uwielbiał lekkoatletykę, był sześciokrotnym rekordzistą i trzykrotnym mistrzem Polski, reprezentował Polonię Warszawa. Startował na 400 metrów na IO w Paryżu w 1924 r. W 1938 r. wrócił do Polski ze służby dyplomatycznej. W październiku 1939 r. został aresztowany przez NKWD i między innymi przez obóz w Kozielsku trafił na moskiewską Łubiankę. 20. listopada 1940 r. sądzony za szpiegostwo i skazany na śmierć przez rozstrzelania. Wyrok wykonano 25. grudnia 1940 roku w Moskwie.

Bogdan Tuszyński w znakomitej książce "Za cenę życia - sport Polski Walczącej 1939-1945" - na podstawie której powstał ten tekst - podaje liczbę aż 263 ludzi polskiego sportu z obozów jenieckich w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku, których wymordowano z rozkazu Stalina i Berii.

Część Ich Pamięci,

Część Pamięci Tych, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem!

Tragedia pod Smoleńskiem: Zobacz nasz raport specjalny

Dowiedz się więcej na temat: Lech Kaczyński | Kraków | kapitan | ranni | Los Angeles | nkwd | Warszawa | PKOl | 1939 | prezydent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama