Reklama

Reklama

PŚ w skokach. Austriacy mają problem. Werner Schuster: To budzi obawy

Austriackie skoki narciarskie wracają na dobre tory, a tymczasem obaj asystenci trenera Andreasa Feldera zdecydowali się odejść. - To budzi obawy - przyznał nawet Werner Schuster, który zrezygnował z dalszej pracy w roli trenera reprezentacji niemieckich skoczków.

Austriaccy skoczkowie przez lata rządzili w Pucharze Świata. Aż sześciu reprezentantów Austrii zdobywało główne trofeum, a w sumie wygrywali aż jedenastokrotnie. Austria jest też liderką klasyfikacji wszech czasów Pucharu Narodów - jej przedstawiciele wygrywali to trofeum aż siedemnastokrotnie. W ostatnich latach jej dominacja została jednak złamana.

Reklama

Zakończony sezon był dla austriackich skoków niezły. Stefan Kraft zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ, a na MŚ sięgnął po brąz, z kolei reprezentacja zdobyła srebro, podobnie jak drużyna mieszana.

Niepokojące jest jednak to, że obaj asystenci trenera Andreasa Feldera podjęli decyzję o rezygnacji z pracy. Florian Schabereiter powiedział, że nie chce już tak często podróżować, a Florian Liegl prawdopodobnie rozpocznie pracę na swój rachunek.

Nie ma szans na to, aby sztab wzmocnił Werner Schuster. Austriacki trener postanowił zakończyć pracę z reprezentacji Niemiec, ale podtrzymuje wcześniejsze zapewnienia, że chce odpocząć. Nie wykluczył, że kiedyś być może zdecyduje się na pracę w roli trenera austriackiej kadry, ale na pewno nie teraz.

Werner przyznał, że niepokoi go rezygnacja obu asystentów Feldera. - W Austriackim Związku Narciarskim coś zostało zbudowane. Obawy budzi jednak fakt, że obaj asystenci odeszli - powiedział Werner.

MZ

Dowiedz się więcej na temat: Werner Schuster | skoki narciarskie | Andreas Felder

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje