Skandal na oczach Casha. Kibice zranili piłkarza. Sędzia przerwał mecz, kara nadeszła natychmiast
Piłka nożna potrafi wzbudzać skrajne emocje. Na własnej skórze przekonał się o tym Donyell Malen, który podczas czwartkowego meczu Aston Villi z Young Boys został raniony przez kibiców drużyny przeciwnej. Fani szwajcarskiej drużyny wykazywali tego dnia dużą agresywność, przez co arbiter zmuszony był chwilowo przerwać mecz. Ostatecznie doczekali się oni jednak błyskawicznej kary za swoje zachowanie. Wymierzył ją... raniony chwilę wcześniej Donyell Malen.

Mecze piłki nożnej to nie tylko ogrom pięknych, sportowych emocji. Nie raz zdarza się bowiem, że spotkaniom piłkarskim towarzyszą niekontrolowane wybuchy gniewu, które kończą się sporymi nieprzyjemnościami.
Taka sytuacja miała miejsce podczas czwartkowego meczu Ligi Europy, w którym to Aston Villa podejmowała u siebie drużynę Young Boys. Szwajcarscy kibice, którzy tego dnia zameldowali się na Villa Park, zdecydowanie nie należeli do grupy spokojnych obserwatorów boiskowych zdarzeń.
Po tym golu puściły im nerwy. Piłkarz zaatakowany, odwdzięczył się z nawiązką
Zasiadający na ławce rezerwowych Matty Cash był tego dnia świadkiem naprawdę nieprzyjemnych scen. Niemal od początku spotkania kibice Young Boys przejawiali bardzo wrogie nastawienie do gospodarzy. Co chwilę rzucali oni na murawę różne niebezpieczne przedmioty.
Tego typu akty nasiliły się tylko w 27. minucie meczu, kiedy to do bramki przyjezdnych trafił Donyell Malen. Napastnik Aston Villi został "ukarany" za swój wyczyn, kiedy to jeden z widzów cisnął w jego stronę kubek. Ten spowodował niewielkie rozcięcie na głowie zawodnika, co poskutkowało koniecznością chwilowego opuszczenia przez niego boiska.
Sytuacja ta nie zahamowała jednak rozsierdzonych gości ze Szwajcarii. Poza Malenem nieprzyjemne trafienie przedmiotem zaliczył także Morgan Rogers. Sytuacja eskalowała z każdą chwilą, a Unai Emery i jego gracze zaczęli protestować przeciwko agresywnym zachowaniom na trybunach. Doszło nawet do abstrakcyjnych scen, w których to fani Young Boys zaczęli wyrywać krzesełka i rzucać nimi w służby porządkowe oraz stewardów, próbujących interweniować w tej sprawie. W pewnym momencie sędzia musiał przerwać grę, ze względu na obawy o bezpieczeństwo piłkarzy, obsługi obiektu oraz samych kibiców.
Niesforni fani doczekali się jednak dość błyskawicznej kary za swoje naganne zachowanie. Wymierzył ją sam Donyell Malen, który w 42. minucie meczu ponownie pokonał bramkarza gości, dając swojej ekipie dwubramkowe prowadzenie. Gol ten okazał się kluczowy w kontekście całego spotkania.
W drugiej połowie sytuacja została względnie opanowana. Interwencję podjęli bowiem piłkarze Young Boys, którzy w żadnym razie nie popierali agresywnych zachowań swoich kibiców. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Aston Villi 2:1. Portal "BBC" podaje, że w związku z zaistniałą sytuacją brytyjska policja aresztowała dwie osoby pod zarzutem wszczynania zamieszek oraz napaści na funkcjonariuszy. Obie są kibicami szwajcarskiej drużyny.












