Jan Urban mówi ws. zakończenia kariery Lewandowskiego. "Wydaje mi się, że nie kłamie"
Przyszłość Roberta Lewandowskiego wciąż stoi pod znakiem zapytania. Sam zawodnik nie jest w stanie określić, gdzie będzie kontynuował swoją piłkarską karierę po czerwcu 2026 roku. Niektórzy zamiast "gdzie" pytają: "czy". Jan Urban w rozmowie z "Meczykami" zabrał głos na ten temat. - Jeśli jesteś bystry, to wiesz, kiedy skończyć - przyznał selekcjoner reprezentacji Polski.

Przyszłość Roberta Lewandowskiego po 30 czerwca 2026 roku pozostaje niewiadomą. Kibice reprezentacji Polski mają oczywiście nadzieję, że w lipcu kadra narodowa będzie walczyć w fazie pucharowej mistrzostw świata, ale trudno przewidzieć, co wydarzy się z napastnikiem w sezonie 2026/27. Wciąż nie przedłużył kontraktu z Barceloną i nie wie, co zrobi w tej kwestii.
- Nawet jeśli, załóżmy, teraz klub przyszedłby do mnie, nie odpowiedziałbym. Tu nie chodzi o ruch klubu. Przede wszystkim ja sam muszę odpowiedzieć sobie na pytanie, co ja będę chciał robić. W tym momencie nie znam takiej odpowiedzi. Dlatego też mi się nie spieszy, mam wewnętrzny spokój. To jest najważniejsze. Nawet jeśli, załóżmy, klub przyszedłby do mnie, nie odpowiedziałbym. Bo ja muszę też wyczuć najlepszą sytuację dla mnie - powiedział na konferencji prasowej 11 listopada.
Jan Urban został zapytany w rozmowie z "Meczykami" nawet nie tyle o kwestię zmiany ligi przez "RL9", co całkowite zawieszenie przez niego butów na kołek.
Jan Urban o wygasaniu piłkarzy. Zatracenie szybkości to kluczowy czynnik
- Wydaje mi się, że Robert nie kłamie pod tym względem, że sam nie wie, jaka będzie decyzja. Ona w dużej mierze będzie zależała od tego, jak będzie czuł się pod względem fizycznym. Bo nie zapominasz jak się gra w piłkę, ale czasem zdrowie już ci nie pozwala, jeśli tracisz szybkość - podkreślił.
Jeśli jesteś bystry, to wiesz, kiedy skończyć. Dla mnie Robert dobrze przygotowany pod względem fizycznym może grać tak długo, jak tylko zechce
Jak wiadomo, w ostatnich dekadach sportowcy stali się długowieczni, nikogo dziś nie dziwi 38-letni Novak Djoković pozostający w czołówce tenisowej czy 40-letni LeBron James w świetnej formie na parkietach NBA. Lewandowski dziś ma 37 lat.
- Kiedyś przychodzi taki moment w życiu każdego piłkarza, kiedy zdrowie nie pozwala, nie mówię tu o kontuzjach, ale o zatraceniu szybkości. Tu chcesz zagrać, ale cię zablokowali, tam jesteś na dobrej pozycji, ale cię dogonili. Dla piłkarza jest to sygnał, że lepiej może już skończyć, a nie się rozdrabniać - przyznał selekcjoner naszej kadry.
Zbigniew Boniek ostatnio prognozował, że "Lewy" będzie chciał jeszcze przez 2-3 lata pograć w amerykańskiej Mayor League Soccer. - Musi się jednak spieszyć, bo licznik leci. Kiedy piłkarz ma 40 lat, to inaczej na niego patrzą - dodał.
Inną kwestią pozostaje ewentualny koniec kariery reprezentacyjnej. Były prezes PZPN-u zasugerował ostatnio w rozmowie z Interią, że mogłoby to nastąpić już niebawem, w razie jeśli Polska nie awansowałaby na mundial. Boniek twierdzi, że w takim scenariuszu Lewandowski nie walczyłby już o EURO 2028.













