Po 12. kolejce PlusLigi, podobnie jak po poprzednich rundach, Polski Związek Piłki Siatkowej wskazał na czterech siatkarzy, którzy błyszczeli na ligowych parkietach. Federacja za każdym razem wybiera zawodników mających na swoim koncie występy w reprezentacji Polski i nominuje ich do tytułu "reprezentanta kolejki", ale to kibice ostatecznie decydują, do którego kadrowicza trafi zaszczytne wyróżnienie. Tym razem PZPS docenił zawodników, którzy znaleźli się w szerokiej kadrze powołanych przez Nikolę Grbicia na ostatni sezon kadrowy. Wprawdzie żaden z nich ostatecznie nie pojechał na turniej finałowy Ligi Narodów, a następnie na igrzyska olimpijskie w Paryżu, ale swoimi występami w PlusLidze nominowani zawodnicy pokazują, że wciąż liczą się w walce o uznanie w oczach selekcjonera "Biało-Czerwonych". Wybór padł na Łukasza Usowicza, Mikołaja Sawickiego, Dawida Dulskiego i Karola Butryna. Fani siatkówki w głosowaniu prowadzonym w mediach społecznościowych wskazali na ostatniego z wymienionych, który w ostatniej kolejce PlusLigi zdobył najwięcej punktów spośród nominowanych zawodników. A teraz po raz pierwszy otrzymał tytuł "reprezentanta kolejki". "Siatkarz Aluron CMC Warty Zawiercie w tym sezonie kilka razy znalazł się w gronie nominowanych, ale dopiero po raz pierwszy trafił do niego tytuł Reprezentanta Kolejki. Wszystko dzięki dobremu występowi przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, nad którą zawiercianie triumfowali 3:1" - przekazał PZPS. Polski siatkarz przyjechał do ojczyzny i dostał lanie. "Różnica poziomów" PlusLiga. Karol Butryn zaimponował w meczu z ZAKSĄ Przy okazji przytoczono statystyki atakującego Warty, który w sezonie kadrowym przegrał rywalizację o miejsce w składzie reprezentacji Polski z Bartoszem Kurkiem, Łukaszem Kaczmarkiem i Bartłomiejem Bołądziem. Wspomniany występ 31-latka w meczu Warty z ZAKSĄ na żywo śledził Nikola Grbić. Siatkarz w rozmowie z mediami klubowymi został zapytany o to, czy obecność selekcjonera dała mu dodatkową motywację. "Tak naprawdę to trenera zobaczyłem dopiero po meczu, także nie mogę odpowiedzieć na to pytanie" - przyznał. "Na pewno zagraliśmy bardzo trudne spotkanie, Po dwóch setach dosyć łatwo wygranych przez nas, ZAKSA postawiła bardzo wysoko poprzeczkę. Naprawdę musieliśmy się natrudzić i tą naszą zagrywką gonić wynik" - dodał. Warta Zawiercie kolejne spotkanie ligowe rozegra w niedzielę 24 listopada, kiedy to na wyjeździe powalczy o punkty z MKS-em Będzin. Wcześniej, bo już w czwartek 21 listopada, "Jurajscy Rycerze" zagrają w fazie grupowej Ligi Mistrzów z Knack Roeselare. Historyczny wynik polskiego zespołu w pucharach. 25:11, Wilfredo Leon tylko się przyglądał