Reklama

Reklama

Mamed Chalidow: Mamy dobrą odbudowę

Mamed Chalidow podczas niedawnej gali KSW 65 został ciężko znokautowany przez Roberto Soldicia. Wojownik przejść musiał operację, a lekarze w swoich wypowiedziach sugerowali nawet, by zakończył przygodę ze sportem. Pochodzący z Czeczenii zawodnik zabrał głos na temat stanu swego zdrowia w rozmowie z "mma.pl".

W walce o pas wagi średniej federacji KSW Chalidow zaliczył z faworyzowanym Soldiciem niezłą, pierwszą rundę. Na początku drugiej nadział się jednak na potężny cios "Cro-Copa" i padł na deski. Klatkę opuścił po kilku minutach, o własnych siłach, lecz jasnym było, że jego stan jest poważny.

Chalidow informuje o stanie zdrowia

41-latek został przewieziony do szpitala, a lekarze orzekli, że dolna część oczodołu zawodnika "rozpadła się jak skorupka jajka". Ucierpiał także nos. Konieczna była operacja, która zakończyła się powodzeniem.

Kilka tygodni od tych wydarzeń Chalidow przekonuje, że rekonwalescencja przebiega prawidłowo. - Mamy dobrą odbudowę, dobre podparcie - mówił, cytowany przez "mma.pl". Jak dodał, kości zrastają się, nie występuje także żadna asymetria, co jest kluczowe pod kątem prawidłowego widzenia.

TC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy