Kamil Stoch runął na zeskok w Wiśle. Chwile grozy, jest komunikat PZN
Zakończył się już konkurs duetów rozgrywany w ramach mistrzostw polski w skokach narciarskich. Pierwsze miejsce zajęli Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł, którzy reprezentowali Wiślańskie Stowarzyszenie Sportowe I. Najlepszy indywidualnie był jednak zdecydowanie Kamil Stoch i to mimo groźnie wyglądającego upadku w drugiej serii. Niedługo po tym, jak 38-latek runął na zeskok, PZN opublikował komunikat w mediach społecznościowych.

Zakończony kilka miesięcy temu sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich był dla Kamila Stocha drugim nieudanym z rzędu. Jeszcze w trakcie przygotowań do sezonu wydawało się, że Stoch będzie groźny dla rywali, ale niestety rytm pracy przed oficjalnymi startami zaburzył upadek po dalekim locie na treningu. To wiązało się z przymusową przerwą od startów dla 38-latka.
Rehabilitacja nie była długa, ale mogła mieć wpływ na to, że Stoch w oficjalnej rywalizacji nie prezentował się tak, jakby tego oczekiwał. Przed startem sezonu 2025/2026 zakopiańczyk ogłosił, że najbliższe miesiące będą jego ostatnimi na światowych skoczniach. Nie ma więc wątpliwości, że chce się do nich przygotować tak, aby ze skokami pożegnać się w najlepszym możliwym stylu.
PZN uspokoił ws. Stocha. Oficjalny komunikat
Z kadry przed konkursem letnich mistrzostw polski płynęły głosy, że Stoch jest w najlepszej formie ze wszystkich naszych reprezentantów. Pozostało potwierdzić to w czwartkowej rywalizacji na skoczni w Wiśle. Nasz mistrz w pierwszej serii popisał się próbą, która przypomniała jego najlepsze lata. 38-latek wylądował na odległości 132,5. metra i wyprowadził swój duet na prowadzenie, a indywidualnie nie miał sobie równych.
W drugiej niestety tak dobrze już nie było. O ile sama próba Stocha z pewnością zła nie była, o tyle lądowanie już nie należało do udanych. Po dotknięciu nart z zeskokiem na odległości 124. metrów Stoch runął na zeskok, a kibice na trybunach przeżyli chwile grozy. Nasz mistrz szybko się podniósł i ruszył w kierunku "bramki wyjściowej". Wszystko wskazywało na to, że nic poważnego się nie stało, ale 38-latek stracił trochę bardzo cennych punktów. Stefan Hula w studiu TVP Sport przekazał, że przyczyną upadku była awaria wiązań.
W mediach społecznościowych Polskiego Związku Narciarskiego pojawiło się najpierw nagranie z upadku Stocha, a potem także oficjalny komunikat nt. stanu zdrowia trzykrotnego mistrza olimpijskiego. "Z Kamilem Stochem wszystko jest okej, mimo upadku wystąpi w trzeciej serii duetów. A KS Evenement walczy o zwycięstwo z WSS Wisła" - czytamy. Tak się faktycznie stało. Stoch w trzeciej serii osiągnął 127,5. metra i przypieczętował swój nieoficjalny indywidualny triumf.











