Reklama

Reklama

Nico Hulkenberg wyleciał z Formuły 1

Nie tylko Robert Kubica pożegnał się, przynajmniej na razie, z Formułą 1. Po 10 latach startów z wyścigowej elity wyleciał Nico Hulkenberg. - To będzie dla mnie szok - stwierdził Niemiec.

Kończący sezon wyścig o Grand Prix Abu Zabi był ostatnim dla Hulkenberga. 32-letni Niemiec nie przedłużył bowiem umowy na 2020 rok z zespołem Renault. W teamie z Enstone zastąpi go Esteban Ocon. W pozostałych zespołach F1 miejsca są już zajęte.

"To będzie dla mnie szok" - stwierdził Hulkenberg cytowany przez oficjalną stronę F1. "Od siódmego roku życia jestem w wyścigowym świecie. Zawsze dążyłem do tego, że znaleźć się w F1. To było całe moje życie" - dodał.

"Byłem w F1 od 10 lat, a teraz czeka mnie przerwa lub w ogóle pożegnanie. Zobaczę, jak sobie z tym poradzę i gdzie znajdę swoje miejsce" - zaznaczył.

Reklama

Hulkenberg ścigał się w barwach Renault trzy lata. Wczesniej bronił barw Force India (obecnie Racing Point), Saubera i Williamsa, z którymi zadebiutował w F1. "Nikt nie może przewidzieć swojej przyszłości. Na razie mówię "cześć", a nie "żegnaj" - podkreślił Hulkenberg.

"F1 to była duża część mojego życia. Mam na koncie 177 wyścigów. Niewiele osób może czegoś takiego doświadczyć. Dorastałem w wyścigach, a potem w F1. Spotkałem na swojej drodze wiele osób, od których dużo się nauczyłem. Zawiązałem przyjaźnie nie tylko na torze, ale także poza nim" - podsumował Niemiec.

W sezonie 2019 Hulkenberg zajął 14. miejsce w klasyfikacji kierowców. Na swoim koncie zgromadził 37 punktów.

RK

Reklama

Reklama

Reklama