Na jaw wyszła prawda o relacjach Świątek i Abramowicz. Sama ogłosiła zmianę
Iga Świątek w świetnym stylu wróciła do gry po zwycięstwie na kortach Wimbledonu. W pierwszym starciu w Montrealu Polka bez większych problemów pokonała Chinkę Hanyu Guo i awansowała do trzeciej rundy turnieju. Tuż przed kolejnym wyzwaniem współpracująca od lat ze Świątek Daria Abramowicz postanowiła uchylić rąbka tajemnicy opowiadając o szczegółach pracy polskiej tenisistki z jej sztabem szkoleniowym.

Iga Świątek po wielu miesiącach słabszej dyspozycji i utracie pozycji liderki światowego rankingu WTA podniosła się w najlepszy możliwy sposób. Polska tenisistka współpracująca od października ubiegłego roku z Wimem Fissettem w nowym roku zdołała awansować do półfinałów Australian Open oraz Roland Garros.
Apogeum kapitalnej dyspozycji dość nieoczekiwanie przypadł na rywalizację na kortach trawiastych. Zwiastunem świetnej dyspozycji było dotarcie do finału turnieju w niemieckim Bad Homburg. Wimbledon był już absolutnym popisem Polki. Świątek w drodze do wielkiego finału londyńskiego turnieju wielkoszlemowego straciła zaledwie jednego seta (w starciu drugiej rundy z Caty McNally). Finał przeszedł do historii. Iga rozjechała w nim Amerykankę Amandę Anisimovą wygrywając 6:0, 6:0 i po pierwszy w swojej karierze zwyciężyła w seniorskim Wimbledonie.
Świątek po przerwie wróciła do zmagań w światowym Tourze. Na pierwszy ogień trafiła się potyczka w II rundzie turnieju w Montrealu z Chinką Hanyu Guo. Bez większych problemów Polka wygrała ten mecz wynikiem 6:3, 6:1. W kolejnej rundzie jej rywalką będzie Niemka Eva Lys.
Daria Abramowicz zdradza kulisy pracy z Igą Świątek
W czwartkowy wieczór na kanale Youtube "Break Point" odbyła się premiera rozmowy z Darią Abramowicz, która od lat ściśle współpracuję z najlepszą polską tenisistką. Jednym z wątków długiej dyskusji były kulisy współpracy sztabu szkoleniowego ze Świątek, zwłaszcza przed kolejnymi meczami.
- Wygląda to tak, że Wim prowadzi taką odprawę z Igą. Tam jest sporo wideo, trochę schematów. Oni rozmawiają o tym konkretnym planie na dany mecz. Potem często sobie sprawdzamy z Wimem, co Iga "złapała", bo ja ją dopytuje, co ona uważa, co było. Patrzymy sobie, na co sama kładzie nacisk w odbiorze komunikatu, co jest dla niej najważniejsze. Jeżeli coś mi zgrzyta, to wtedy podpytuje Wima, weryfikujemy i uzupełniamy to sobie. Staram się pilnować komunikacji - opowiedziała o kulisach pracy z Igą Świątek na łamach kanału Youtube "Break Point" Daria Abramowicz.
Abramowicz oprócz opisania elementów swojej współpracy z głównym trenerem Świątek, skupiła się również na zdradzeniu kilku szczegółów dotyczących jej bezpośredniej pracy z zawodniczką. Jak się okazuje, w strategii ich pracy doszło do kilku korekt.
- W mojej pracy to się troszkę zmienia. Kiedyś z Igą więcej rozmawiałam, teraz przygotowuje jej więcej notatek, do których może spojrzeć. Ma je w telefonie tuż przed meczem oraz w zeszycie. W zeszycie są kolory, wszystko jest popodkreślane, tam dużo dzieje się w nim. Ja bym się nie odnalazła w tym - tak o szczegółach swojej pracy wypowiedziała się Abramowicz.
Najbliższy mecz Igi Świątek w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Montrealu z Niemką Evą Lys zostanie rozegrany w piątek. Relację z tego spotkania będzie można śledzić na łamach serwisu Interia Sport.















