W Berlinie już wiedzą. Brzmi jak wyrok przed meczem Świątek - Lys. 17:0
Iga Świątek ma serię ośmiu zwycięstw z rzędu, a z 18 ostatnich spotkań wygrała aż 16. Swoją świetną serię powinna podtrzymać w piątek, gdy w Montrealu zmierzy się w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 z Niemką Evą Lys. Nie sposób zakładać innego wariantu niż zwycięstwo Polki. A dlaczego? Wystarczy spojrzeć w bilans jej bezpośrednich starć z reprezentantkami naszych sąsiadów zza zachodniej granicy.

Iga Świątek dopiero po raz drugi gra w turnieju w Montrealu, choć przecież to "tysięcznik". Także za sprawą tego, że imprezy WTA i ATP w Kanadzie, naprzemiennie, odbywają się w dwóch miastach: Toronto i właśnie w Montrealu. W 2023 roku Polka w Quebecu dotarła do półfinału, tu przegrała 2,5-godzinną batalię z Jessicą Pegulą. Była wtedy liderką rankingu WTA, broniła swojej pozycji przed zakusami Aryny Sabalenki.
Ostatecznie Białorusinka dopięła swego po US Open, a Polka "odbiła" jedynką w WTA Finals w Cancun.
Teraz Sabalenki w Montrealu nie ma, jej przewaga w rankingu WTA jest spora, ale Polka może część strat odrobić właśnie w Kanadzie. Warunkiem generalnym jest końcowy sukces, czyli wygranie jeszcze pięciu spotkań.
Aż trudno uwierzyć. 17:0 Igi Świątek z zawodniczkami z Niemiec. W piątek kolejne starcie, w Montrealu
W piątek rywalką Świątek w trzeciej rundzie będzie Niemka Lys - zawodniczka, która do tego turnieju przystąpiła jako 69. w rankingu WTA. Iga zagrała z nią dotąd dwa spotkania: w kwietniu 2022 roku w Stuttgarcie oddała urodzonej w Ukrainie reprezentantce Niemiec dwa gemy (6:1, 6:1), a kilka miesięcy temu w Melbourne - zaledwie jednego (6:0, 6:1).
Było to ostatnie jak dotąd spotkanie Polki z przedstawicielką tego kraju. I jeśli spojrzeć na historię występów Igi przeciwko Niemkom, możemy być spokojni o jej awans do kolejnej rundy. Powiedzieć, że jest on wybitny, to chyba nawet mało. Świątek zagrała z Niemkami aż 17 spotkań w zawodach ITF, WTA, Wielkich Szlemach i na igrzyskach. W kwalifikacjach i głównych drabinkach.
Wygrała wszystkie, oddała rywalkom zaledwie trzy sety. Jednego w Indian Wells w 2022 roku wygrała Angelique Kerber, jej wyczyn powtórzyła w US Open pod koniec tamtego lata Jule Niemeier, wreszcie sztuki tej dokonała dwa lata temu w Bad Homburg świetnie odnajdująca się na trawie Tatjana Maria.
I to tyle.
Pierwszą niemiecką rywalką Igi była w 2016 roku Anna Klasem - zarazem stało się to w pierwszym turnieju 15-letniej zawodniczki Legii Warszawa w profesjonalnej karierze. Jesienią Iga, razem z Mają Chwalińską, poleciała do Szwecji, tam już na starcie wygrała swój turniej. A Klasen została pokonana jako pierwsza w głównej drabince. W Sztokholmie Iga ograła jeszcze dwie inne Niemki: Annę Gabric i Katharinę Gerlach.
Dwukrotnie Polka grała też z Niemkami w finałach. Latem 2023 roku Polka zdecydowała się zagrać w turnieju WTA 250 w Warszawie - na kortach Legii świętowała tytuł, ograła w finale Laurię Siegemund 6:0, 6:1.

Kilka miesięcy później w finale United Cup pokonała Angelique Kerber 6:3, 6:0, ale to nie wystarczyło do sukcesu reprezentacji Polski. Hubert Hurkacz przegrał bowiem swój mecz z Alexandrem Zverevem, choć miał piłki meczowe. A później mikst Hurkacz/Świątek okazał się nieznacznie słabszy od duetu Zverev/... Siegemund.
Mecze Igi Świątek z Niemkami w turniejach ITF i WTA w zawodowej karierze:
- 3:0 Angelique Kerber (Indian Wells 2022, Unitec Cup 2024, Rzym 2024)
- 2:0 Jule Niemeier (US Open 2022, Australian Open 2023)
- 2:0 Eva Lys (Stuttgart 2022, Australian Open 2025)
- 2:0 Laura Siegemund (Madryt 2021,Warszawa 2023)
- 2:0 Mona Barthel (Praga 2018, IO Tokio 2021)
- 1:0 Tatjana Maria (Bad Homburg 2023)
- 1:0 Tamara Korpatsch (Praga 2019)
- 1:0 Sarah Rebecca Pekulic (Pelham 2018)
- 1:0 Katharina Gerlach (Sztokholm 2016)
- 1:0 Anna Klasen (Sztokholm 2016)
- 1:0 Anna Gabric (Sztokholm 2016)












