Reklama

Reklama

Formuła 1. Na Imoli drugi rok z rzędu

W niedzielę Formuła 1 zawita na włoskim torze Imola drugi rok z rzędu. Wyścig o Grand Prix Emilii-Romanii będzie drugą rundą mistrzostw świata. W pierwszej, w Bahrajnie, zwycięstwo odniósł broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes).

Imola, która do w latach 1981-2006 była gospodarzem GP San Marino, wróciła do kalendarza "królowej sportów motorowych" w ubiegłym roku w wyniku licznych przetasowań spowodowanych przez pandemię COVID-19. Kierowcy przejadą w niedzielę 63 okrążenia o długości 4,959 km - łącznie ponad 312 km, co jest jednym z najdłuższych dystansów w tym sezonie.

"To jest ikona, historyczne miejsce i tor, który kierowcy bardzo lubią. Jest dość wąski, więc wyprzedzanie jest trudne, a to wymusza dobrą strategię i zwiększa znaczenie kwalifikacji. Wszyscy chętnie wrócili na Imolę w 2020 roku, po 14-letniej przerwie, a tę okazję uświetnił fakt, że właśnie tam zapewniliśmy sobie siódmy tytuł mistrza świata konstruktorów" - powiedział szef Mercedesa Toto Wolff, cytowany na oficjalnej stronie internetowej teamu.

Reklama

W roli lidera klasyfikacji generalnej, do której zdążył w ostatnich latach przyzwyczaić, do wyścigu przystąpi siedmiokrotny mistrz świata Hamilton. Brytyjczyk nie bez problemu obronił się w Bahrajnie przed atakami Holendra Maxa Verstappena (Red Bull) na ostatnich okrążeniach, a i testy przed startem sezonu sugerowały niewielką przewagę Red Bulla nad Mercedesem, jednak skończyło się "jak zwykle" - Hamilton odniósł 96. zwycięstwo w karierze, śrubując własny rekord. Trzecie miejsce zajął jego kolega z teamu Fin Valtteri Bottas.

"Sezon 2021 bez wątpienia rozpoczął się w spektakularnym stylu. To była pierwsza runda dająca powody do optymizmu. Wygraliśmy ją, ale nie mam złudzeń, że czeka nas łatwy sezon. Bolid wciąż nie jest wystarczająco szybki na pojedynczym okrążeniu i wygląda na to, że Red Bull ma w tej chwili przewagę. Robimy co się da, żeby skrócić ten dystans, a to jest wyzwanie, które nas cieszy" - podkreślił Wolff.

Do walki o punkty na Imoli zamierza włączyć się Alfa Romeo Racing Orlen - zespół, którego kierowcą testowym jest Robert Kubica. Na inaugurację sezonu Fin Kimi Raikkonen zajął 11., a Włoch Antonio Giovinazzi - 12. miejsce.

"Bahrajn pokazał, że nawet udany weekend nie zapewnia nam pierwszej dziesiątki, więc zdajemy sobie sprawę, że musimy cały czas być skoncentrowani i poprawiać wszystko, co robimy od czwartku do niedzieli" - powiedział Raikkonen, cytowany na oficjalnej stronie internetowej teamu.

Organizatorzy wyścigu na Imoli zdecydowali się nieco zmienić pierwotne godziny sobotnich sesji, aby uniknąć rywalizacji na torze podczas uroczystości pogrzebowych księcia Filipa. Ostatni trening rozpocznie się o 11, a kwalifikacje, które poprzedzi minuta ciszy - o 14. Niedzielny wyścig zaplanowano na 15.

mm/ krys/



Reklama

Reklama

Reklama