Reklama

Reklama

Płacą nie swoje długi, zawodnik w szoku

Zaległości finansowe klubów wobec zawodników, szczególnie na poziomie 2. Ligi Żużlowej, to niestety wciąż nic szczególnego. Choć takich przypadków jest mniej niż przed laty, nie oznacza to, że problemy z wypłatami to już całkowicie przeszłość. Jednym z zawodników, któremu klub zalegał pieniądze, jest były zawodnik PSŻ-u Poznań, Marcel Kajzer. No właśnie – zalegał, a nie zalega, bo nowi włodarze poznańskiego klubu spłacili zobowiązania swoich poprzedników.

Wychowanek rawickiego klubu publicznie opowiedział o zobowiązaniach Poznańskiego Stowarzyszenia Żużla w połowie września. W opublikowanych na YouTubie nagraniach ze szczegółami i licznymi dowodami przedstawił skomplikowaną relację z PSŻ-em i jego ówczesnym prezesem, Arkadiuszem Ładzińskim. Film byłego zawodnika zszokował środowisko żużlowe, choć największego wrażenia nie zrobił fakt, że poznański klub zalega Kajzerowi z płatnościami (bo o tym spekulowano w kuluarach od dawna), a to, co pokazał były żużlowiec. Skany umów, treści SMS-ów, schemat komunikacji - wszystko to, do czego normalnie osoby postronne nie mają dostępu i nie mają prawa go mieć.

Reklama

Choć film zrobił spore zamieszanie i, jak się wydaje, przyczynił się do odejścia poprzedniego zarządu, nie było wiadomo, czy poza zmianą władz w PSŻ-cie, przyniesie jeszcze jakieś efekty. W ostatnich dniach okazało się, że przyniósł, bo Kajzer dostał zaległe pieniądze. - W piątek dostałem telefon od nowych władz PSŻ-u, że mam sprawdzić konta. Zobowiązania zostały spłacone przez nowy zarząd klubu. Dostałem też potwierdzenie wszystkich zapłat, więc sytuacja trochę się wyprostowała, mi też jest lżej - mówił w nowym nagraniu, z nieskrywaną radością, Marcel Kajzer.

Marcel Kajzer chwali nowych działaczy PSŻ-u Poznań

- Dzięki i jeszcze raz naprawdę dzięki za to, że wywiązaliście się z obietnicy - zwrócił się do władz klubu były kapitan żółto-czarnych. - Dług poprzedników został spłacony. Nie wy ten dług zrobiliście, ale wy go spłaciliście, więc jeszcze raz dzięki. Kibice się zastanawiali, czy nowe władze spłacą stare długi i tak się dzieje - pochwalił wyraźnie zadowolony wychowanek rawickiego Kolejarza.

To dobra informacja dla sympatyków poznańskiego żużla. Do tej pory informacje i zapewnienia o tym, że stare zobowiązania są spłacane, płynęły jedynie z ust członków władz stowarzyszenia. I choć nie ma powodów by im nie wierzyć, to jednak zawsze dobrze otrzymać jakiś dowód, konkret - słowa Kajzera to i dowód, i konkret. Były kapitan PSŻ-u to pierwsza osoba, która publicznie przyznała, że poznański klub spłaca stare zobowiązania, jednak na pewno nie ostatnia na liście wierzycieli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama